Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

@Migrena tak, wrażliwość to piękno i siła, tylko każdy indywidualnie musi to odkryć, dojść do tego i nauczyć się z tym pięknie żyć. Inaczej może stać się jakimś utrapieniem. 

 

Cytat, ktory przytoczyłeś jest znakomity, aczkolwiek pewnie wielu nie zgodziłoby sie z nim, bo w zupełnie innych czasach żyjemy, takich w ktorych każdy ma być skierowany na siebie i dbać o siebie, swoją beztroskę i wygodę. Dlatego niedołężnych rodziców oddaje się do przytulków a chore dzieci morduje w łonach matek i jest na to wszystko coraz większe przyzwolenie społeczne.

Bezduszność staje się cnotą, wrażliwość wypaczeniem. Wszystko do góry nogami. To tez znak czasów. 

 

viola arvensis

viola arvensis

@Migrena tak, wrażliwość to piękno i siła, tylko każdy indywidualnie musi to odkryć, dojść do tego i nauczyć się z tym pięknie żyć. Inaczej może stać się jakimś utrapieniem. 

 

Cytat, ktory przytoczyłeś jest znakomity, aczkolwiek pewnie wielu nie zgodziłoby sie z nim, bo w zupełnie innych czasach żyjemy, takich w ktorych każdy ma być skierowany na siebie i dbać o siebie, swoją beztroskę. Dlatego niedołężnych rodziców oddaje się do przytulków a chore dzieci morduje w łonach matek i jest na to wszystko coraz większe przyzwolenie społeczne.

Bezduszność staje się cnotą, wrażliwość wypaczeniem. Wszystko do góry nogami. To tez znak czasów. 

 

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Konrad Koper @Wiechu J. K. @Berenika97 Dziękuję Wam za wizytę i słowa. Najpiękniejszy jest impuls, który z jednego wiersza rodzi następny. Pozdrawiam:)
    • @Tomasz.O   Inne mam na to spojrzenie . Dziękuję za każde słowo o moim wierszu .
    • @Starzec – oto jest pytanie... (istnieje pojęcie kary naturalnej: w postaci konsekwencji czynu). Pozdrawiam również.
    • Agnieszka na saksach. Słyszeliście o sójce, co za morze chciała? Agnieszka ten wyczyn z rana przebijała! Na saksy dziś rusza, walizy już pękają, A skarpety w pralce: „Auf Wiedersehen!” wołają. Bus już podjeżdża, kierowca trąbi srodze, A Aga kolanem walizę gnie po drodze. Wskakuje i rusza, aż nagle myśl ją ściska: „O rany, a fajki?! Zostały na miskach!” Telefon znalazła, wiec spokój w duszy gości. Kupi fajki na tankszteli, bez żadnych trudności! Serce ma złote, choć w głowie czasem zamęt, Dla dziadka w Niemczech to prawdziwy diament. Pożartuje, pogada, herbatę zaparzy, I od razu uśmiech wraca na staruszka twarzy. Roztrzepana trochę, jak kura w wichurze, Czasem coś zgubi, coś zostawi na górze. Niecierpliwa wielce, lecz gdy trzeba pierwsza, z pomocą wyciąga swoje dobre ręce. Silna dziewczyna, prawdziwa i szczera, Choć czasem pół domu do walizki zabiera. Więc niech sobie w busie przymknie zmęczone oczy,, Bo gdy tylko dojedzie, dziadek z radości podskoczy! A gdy znów zapyta: „Czy wszystko zabrałam?”, To pewnie dla fajek nie będzie wracała!                                     Tadeusz KOCH 
    • Kiedy byłem dzieckiem, popijałem ambrozję z mchu. Zajadałem się niebiańskim musem. A na deser ptasie mleczko w klarownym syropie z róż skapywało mi wprost do ust.   Dzisiaj podniebienie moje wypełniają tylko dziecięce, waniliowe słodkie bzdurki. Piernikowa chata z bajki i cukrowa wata z chmurki.   Baba-Jagi zaklęte słowa wabią mnie, gdy ulicami nocą błądzę. Tajemnicza Złota Ręka tarką gładzi mnie. Słyszę wszystkie myśli złe i czuję siarki spalonej oddech.   Nie mogę już doczekać się… Co to będzie, jak to będzie, kiedy za kilka lat ze snu narodzą się wszystkie dobre bajki. Obdaruję nimi dorosłe już wszystkie na ziemi dzieciaki.   Będziemy razem znów popijać ambrozję z mchu. Zajadać się niebiańskim musem. A na deser ptasie mleczko w klarownym syropie z róż skapywać nam będzie wprost do ust…     Limboskiemu – z podziękowaniem za koncert.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...