Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za ten głos! Trafiłaś w bardzo ważną, zmysłową strunę tego tekstu. Masz całkowitą rację - fizyczna intymność i emocjonalne odsłonięcie są tu ze sobą nierozerwalnie połączone. Pamięć ciała i naga łodyga to próba uchwycenia momentu, w którym największa bliskość miesza się tu z niepokojem o trwałość uczucia. Cieszę się, że to odczytałaś.

Pozdrawiam serdecznie!

@Poet Ka

 

Bardzo, bardzo dziękuję!

 

(powtórzenie jest świadome - służy do wyrażenia podwójnej wdzięczności) :-)

Niezwykle miło mi czytać tak ciepłe słowa od kogoś, kto śledzi moje wiersze. Świadomość, że odnajdujesz w nich stałe piękno, daje ogromne skrzydła do dalszego pisania.

Pozdrawiam serdecznie. :)

 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za ten niezwykle ciekawy, męski punkt widzenia! Przywołanie historii Roksolany i Sulejmana to wspaniały przykład i bardzo krzepiąca puenta do mojego wiersza. (Podobno Sulejman pisał do niej wiersze miłosne)

Pokazuje, że dojrzała miłość potrafi dostrzec w drugim człowieku coś znacznie głębszego niż tylko ulotny "czas kwitnienia". Cieszę się, że wiersz skłonił Cię do takiej refleksji.

Pozdrawiam serdecznie! :))) 

 

@Benjamin Artur

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za tę  mądrą i dojrzałą refleksję. Zdanie o tym, że "kwitnienie nie jest celem, lecz chwilą", brzmi jak wspaniałe, poetyckie dopowiedzenie do mojego wiersza. Masz absolutną rację - prawdziwa miłość zaczyna się dokładnie tam, gdzie powierzchowny zachwyt ustępuje miejsca akceptacji tego, co zostaje "po". 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Waldemar_Talar_Talar

 

Bardzo dziękuję! 

 

Nuta zmysłowości rzeczywiście występuje  w tym wierszu, więc niezmiernie mi miło, że ten zapach tak trafnie do Ciebie dotarł. :)

Serdecznie pozdrawiam. :)

@sisy89 @Leszek Piotr Laskowski @APM @lena2_ 

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@viola arvensis

 

Bardzo dziękuję! 

Chciałam napisać wiersz wieloznaczny, o ralacjach międzyludzkich, ich obawach, ale również dać głos Róży Księcia - bo czasami pod maską kolców i dumy, kryją się lęki.  Dziękuję, że tak właśnie ten tekst odebrałaś.  

Serdecznie pozdrawiam. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma ... nie klejem   myślą złotą   i kwitnę z poranną rosą   na niebo spoglądam śmiało bo jestem osóbką doskonałą  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @onasama   "Nieodporny krytyce, za słodki by być kimś o twarzy lwa" - to bardzo ciekawa fraza.  Świetnie oddajesz to uczucie bycia zbyt wrażliwym w świecie, który tego nie wybacza. Podoba mi się. :)
    • najlepsze porno jakie widziałem robią japończycy nikt nie potrafi ułożyć tak wstrząsającej sekwencji zdarzeń zwykle zaczyna się normalnie krajobraz senna ulica dom to co dzieje się później zaburza cały emocjonalny system oglądających przeważnie jest wieczór rodzinna kolacja ciepłe rozmowy lekka sielanka nagle pojawiają się luźne wątki erotyczne scenarzysta wprowadza wyjątkowo delikatny nastrój podwinięta spódnica pani domu skrywana gdzieś w kuchni masturbacja syna lubieżny wzrok ojca na cyckach córki jednym słowem w miarę przyjemny soft następnie poszczególni domownicy korzystają z łazienki kolejność jest całkiem przypadkowa w tym momencie zaczyna się coś w rodzaju incest crazy dance i żeby było ciekawiej kolejność jest całkiem przypadkowa jeśli jako odbiorca miałbym możliwość coś przekazać japońskim scenarzystom to zdecydowanie sugerowałbym trochę więcej muzyki ona dość znacznie potrafi łagodzić obyczaje
    • @Benjamin Artur   Niezwykle sugestywny, senny klimat - refren "Od dawna było już wiadomo..." działa jak zaklęcie - między jawą a snem, między realnym rynkiem w Lanckoronie a przestrzenią metafizyczną. Anioły, które "lądują", a w końcu "rozbijają się" na bruku, to piękna metafora przejścia od sacrum do bólu. Bardzo podoba mi się fragment - "kiedy odwiedzam Cię, rozstaję się... co dnia od nowa rodzę się" - paradoksalne, cykliczne doświadczenie miłości i śmierci splecionych ze sobą. Bardzo ciekawy wiersz! :)
    • @7system   To bardzo piękny i ważny pomysł. Poezja, która pokazuje, że bohaterowie to nie pomniki, tylko zwykli ludzie, ma ogromną siłę - bo zamiast oddalać nas od historii (przez patos i idealizację), przybliża ją. Czytelnik nie myśli wtedy "oni byli z innej gliny", tylko "to mogłam być ja, mój sąsiad, moja babcia". To właśnie robi z historii coś żywego, a nie muzealnego eksponatu.   Co do Pani Wandy - 14 lat to wiek, w którym normalnie martwi się o zupełnie inne rzeczy - o kolegów, o naukę, o pierwsze zauroczenia. Zestawienie tej zwyczajności wieku z ciężarem, jaki na nią spadł, samo w sobie jest poruszające - nie trzeba nawet niczego dodawać, żeby czytelnik poczuł kontrast. To dokładnie ten rodzaj konkretu, który sprawia, że "bohaterstwo" przestaje być abstrakcją, a staje się czyimś realnym, przerwanym dzieciństwem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...