kall Opublikowano 16 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 Słyszałam niedawno blask w twoich oczach delikatną iskierkę pocieszenianie byłam sobą mówiłeś zwyczajnie a jednak słowa układały najwspanialszą sonatękto by uwierzył? dziś zasypiam bez złudzeń myśli tracą znaczenie - naprawdę go widziałam
Freney Opublikowano 16 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 Zaczyna się synestezyjnie, kończy się utratą bliżej nieznanych ideałów; Enigmatyczny on i górska sceneria (?) :) formalnie bez zarzutów; odrobinę serio jak na to, do czego przyzwyczajasz swoich czytelników :)
Tomasz_Biela Opublikowano 16 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 ciekawie...chociaż troszeczkę zmienię krój... niedawno słyszałam blask twych oczu iskrzyły pocieszeniem (nie byłam sobą) słowa układały najwspanialszą sonatę (mówiłeś zwyczajnie) myśli tracą znaczenie dziś zasypiam bez złudzeńnaprawdę go widziałam
kall Opublikowano 16 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 dziękuję za wizytę ;)Freney : górskie klimaty udzielają się w wielu utworach. zresztą - jak tu z nich nie skorzystać, kiedy same podpowiadają słowa... dzięki za poświęcony czas ;)Tomasz : ciekawa interpretacja, pomyślę nad tym ;) pozdrawiam Kalina
kall Opublikowano 16 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 dziękuję Izuś za komentarz ;) literówka poprawiona; twoich ładniej brzmi - racja, jednakże z sonatą zostanę tak, jak jest ;) pozdrawiam górsko ;) Kalina
stanislawa zak Opublikowano 16 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 ładny, spokojny, miło brzmiący, pozdra.
kall Opublikowano 16 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 dzięki Stasiu za wizytę i komentarz ;) pozdrawiam kall
stanislawa zak Opublikowano 16 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 ja tez pozdrawiam z powiewem znad j.drawskiego!
kall Opublikowano 16 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 ooo proszę... poezja nam się rozjeżdża ;) pogoda ładna przynajmniej? :) pozdrawiam już z domu kall
stanislawa zak Opublikowano 16 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 pogoda aż nadto ładna przydałby się deszcz, choć wczoraj straszyła burza to się rozmyła! a nad drawskim mieszkam, pa!
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 16 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 Ciekawie, z fajnym klimatem, ale bez rewelacji. pozdrawiam /Arek
kall Opublikowano 16 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2005 dzięki Arku za wizytę cóż, rewelacji być chyba nie miało, wiersz powstał pod wpływem nieprzyjemnych wydarzeń pozdrawiam Kalina
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się