Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

   To banalne? Brzmi tuzinkowo albo aprawdziwie? Skąd! Wystarczy zastanowić się chwilę; nie trzeba dłużej. 

   Wszystko, co istnieje we Wszechświecie - Kosmosie - ma wszechświatowy (kosmiczny) charakter z swojej natury. Natura ta bowiem podyktowana jest - innym słowem zależna - od wszechprzestrzennej lub wszędoprzestrzennej - natury Wszechświata. Azależnie, czy rozumianego osobno jako wszechprzestrzeń, czy jako wypełniającą tęż przestrzeń osobową i przeinteligentną Wszechistotę. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, do ewentualnej dyskusji, że także ponadinteligentną - nie tylko prze~ . Ale. 

   Tak więc: człowiek, istota energetyczna. Jak każdy inny byt, istniejący - jako się napisało - we Kosmosie. We Wszechprzestrzeni. W Polu Wszechenergii. W Mocy. I jak każdy połączony energetycznie ze każdym innym i ze wszystkimi innymi, osobowymi mniej lub bardziej i ze mniej lub bardziej inteligentnymi. Nici energii bowiem, że tak je nazwę, podążają bowiem jak światło: promieniami we wszystkich kierunkach. Z szybkością kto wie, czy nie większą niż prędkość owego. Prędkość światła jest największą we Wszechświecie? Nie da się szybciej? Na pewno? A czy któryś z fizyków zmierzył prędkość myśli? Wartość, z którą wynika ona z jednego umysłu i trafia do umysłu osoby drugiej? 

   Istniejemy w Kosmosie. We Wszechświecie. Dzięki Kosmosowi, jakkolwiek go zdefiniujemy. Dzięki Wszechświatowi, czymkolwiek - i lub kimkolwiek - jest. W przestrzeni, o której Stanisław Lem napisał w jednej ze swych "Bajek robotów", że jej "(...) nikt nigdy nie opuścił i nie opuści (...)". Mając zarazem, co oczywiste, w swojej naturze cząstkę Źródła. Ponadistoty. Wszechbytu. Ową Iskrę, nazwaną żeńską wersją słowa "duch" - czyli duszą. Zależnym tylko i wyłącznie od osobowego Źródła Jego własną cząstką energii. Osobową, inteligentną i twórczą jak byt, od którego wyszła. Którego pochodną stanowi. Twierdzenie zatem o istotowym - duchowym - energetycznym - połączeniu jest ze wszech miar słuszne. Stanowiąc oczywistą podstawę do założenia istnienia telepatii i telekinezy. 

   Istota wszechświatowa. Stworzona na obraz i podobieństwo. Tak fizyczne, jak duchowe - energetyczne. Ale...

   We Wszechświecie istnieją dwie stałe. Jedną jest zmiana, drugą - rozwój. Zatem faktycznie pora na reset. Dla dusz, które nie chcą się rozwijać, na odejście z tego świata lub na przejście do innego, równoległego, stworzonego i ograniczonego ich wyobrażeniami, pragnieniami i ograniczeniami. Dla dusz, które patrzą dalej, zatem i widzą więcej, analogicznie: na przejście do świata większych możliwości. Świata bardziej pozytywnego wyższej energii. 

   Brzmi, że tak to ujmę, radykalnie? Ale czy Ten, Który Zakończył Swój Cykl Wcieleń, nie stwierdził, że każdemu stanie się według tego, czego chce? Bo czy osobiste chcenie nie wynika wprost z osobistej świadomości? 

 

Olsztyn, 19. Lipca 2026 

   

   

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Ciekawy,  wielowarstwowy tekst. Świetnie prowadzisz czytelnika od nieco odrealnionych, technologicznych wizji prosto do niezwykle intymnej i wzruszającej puenty. Tytułowy stary monitor wydaje się być tu portalem do przeszłości. :) 
    • Scherzo   W natłoku myśli, jak struna pęka, już wiesz, życie to scherzo. Nawet nie śmieszy cię. Dało ci rolę. Wzięłaś? Graj!   Nocą krzyczę przez sen, że świat nie jest poezją. Stracone złudzenia bolą. Obieram je jak cebulę - wtedy płaczę bez łez.   Rankiem, kiedy wraca świadomy czas, między jawą a snem, próbuję powiedzieć ci - karmiłeś mnie ułudą. Na dnie szklanki, jak osad, zostawiam żal. Nie widzisz? Śpieszę się.   Jaką siłę młodość ma, że tak oczaruje świat. Potem znika już na zawsze zostawiając czaru żar.   Nie…, nie żałuję. Pierwsza młodość krojona na miarę, a dojrzałość w zawieszeniu nie czekała na mój rozmiar świata.   Dziś zmieszana z zapachem komunikatorów, elektronicznych aut wciąż pachnie nostalgią jakby z czasów zaprzeszłych utkany, rozciągnięty sweter, pruty, przerabiany, rozmiar nie ten.   Zmęczone, zmięte oczy zza estetycznych okularów obce, odległe, jak kartka papieru zapisana, a pusta. Nic nie pasuje. Odciśnięty na nosie ślad szpeci, nie boli.   Obraz za mgłą drażni. Na wszelki wypadek godzę się na kompromis.
    • @tetu ... budujemy jego wizje z klocków lego z gotowych elementów które byle powiew ...   a on on jest z gliny   ona ona potrzebuje innego spojrzenia   można z niej  ... mieć nie tyko pomnik ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @viola arvensis   Bardzo dziękuję!  Dziękuję Ci za te słowa, bo właśnie ona dla mnie były też najważniejsze. Często wracam do Hioba.  Serdeczności! :) 
    • @Charismafilos bardzo;) pobudził szare komórki do myślenia jednocześnie ocierając się o strefę duchowości. Spełnił swoją funkcję.Dziękuję
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...