Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Choćby oczy Twoje mówiły piorunów błyskiem

A serce półprzytomne nieznośnym krzykiem płakało

To i tak nie będzie dla mojego szczęściem, odzyskiem

Bo u siebie zaledwie je dostrzegło, spotkało

 

Teraz deszcz płaczu zasypia w tęskniącej duszy

Choć prawie nie pada, gasi nadzieje kropla po kropli

A ogrom drzemiących w niej wiatrów i burzy

Twojego serca w miłość nie zmieni, nie roztopi

 

W mrok pustki zapada się kilka dróg, możliwości

Głębiej niż można zobaczyć i wyobrazić

Olbrzymie są smutki zawiedzionej miłości

Lecz czy można coś zmienić? Coś poradzić?

 

I mija przyszłość urojona – mgliście i smętnie

Jak tęcza kolorem szepcze ciche modlitwy

Słowa szczere, upojne brzmią ładnie, ponętnie

Jednak ponure i straszne jak myśli gonitwy

 

Mimo to, ta przyszłość co w pustce duszy się błąka

Jest przystanią spokoju i dojrzałości

Przeżyję, choć serce dotknęła bolesna rozłąka

Może dobrze – nie takiej szukałem miłości

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...