@karenka Właśnie tak robię, gdy nadarzy się okazja, nawet jeśli muszę schylić się do samej ziemi. Myślę, że to nie człowiek, lecz sama natura rozpędziła czas. Pozdrawiam. :)
Urzekająca poezja i świetnie oddany klimat dawnej wsi. Czyta się tak, jakby człowiek siedział przy ognisku i słyszał stukot kopyt...pozdrawiam cieplutko*)