Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

plaża
 



morze oddycha ciężko
jak zwierzę które przez cały dzień
niosło na grzbiecie świat

piasek wciąż pamięta słońce
ale noc wsypuje między ziarenka
swój wilgotny oddech

idziemy boso
dłoń w dłoni
jakbyśmy nieśli między palcami
resztki dnia i ciepła przed świtem

fala
fala
fala
każda bliżej niż poprzednia
cierpliwa

zabiera kawałek brzegu
jak czas zabiera wszystko
czego nie odważyliśmy się wypowiedzieć

twoje włosy
sól
wiatr
na mojej twarzy

noc zapomina własne imię

patrzysz na mnie tak długo
że skóra zaczyna pamiętać zanim dotyk jeszcze się wydarzy

i nagle tracę krawędzie
skóra chłonie twoje spojrzenie

nasze ciała wiedziały pierwsze
zanim zdążyliśmy pomyśleć
wessały się w jeden przypływ

wiatr rozpina noc na naszych ramionach
księżyc rozciera srebro po mokrej skórze fal
i po twoich policzkach

morze nie zna wstydu
bije o brzeg całym sobą
i uczy jak odsłaniać się bez obrony

stoimy blisko
tak blisko
że między oddechami
nie mieści się już powietrze tylko drżenie

twoje usta są gęstością zanim staną się dotykiem

każde milczenie
przesuwa się po mnie
jak fala która zna drogę zanim ją zobaczy

oczy opierają się o moje

palce wbijają się mocniej

świat odpływa
zostaje tylko ciężar ciemności i sól

krew pulsuje na zmianę
fala po fali
aż nurty w ciele gubią swój kierunek

kto bierze powietrze
kto drży

biodra szukają w ciemności środka ciężkości   jakby cała plaża osuwała się pod nami


jakby pod skórą zaczynało się
jedno wspólne miejsce
w którym oddech nie ma już właściciela

wdzieramy się w siebie głęboko i cicho
jak fala która w końcu odnajduje
swój głodny piasek


a morze stare jak pierwsza miłość
zamyka nas w swoim
niebiesko-czarnym oddechu

i nie ma już brzegu ani początku
tylko powolne zbliżanie się wszystkiego do wszystkiego

aż najprawdziwszym językiem zostaje dotyk
który trwa dłużej niż nasze ciała
i jeszcze długo oddycha nami

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Każdego ranka, wsypuje karmę do glinianej miseczki i rozmawia z kotem, jak z przyjacielem, który nie przerywa i rozumie. Oboje wiedzą, czym jest porzucenie. Nazwała go Leon - po tamtym filmie, w którym dziecko i milczący "drapieżnik" leczyli swoje rany, splatając dwie samotności. Kot Leon je spokojnie, jakby wiedział, że są wyznania, którym lepiej pozwolić wybrzmieć do końca. - Myślisz, że można tęsknić za kimś, kto już dawno nie tęskni za tobą? - pyta Leona, parząc kawę. - Wiesz - wzdycha - może nie brak mi jego, tylko tamtej kobiety, która przy nim wierzyła, że wszystko jeszcze przed nią, a teraz rozmawia z ciszą o kocich oczach. Leon odprowadza ją do drzwi, niosąc ogon wysoko. Kiedy zamyka mieszkanie, przez chwilę ma wrażenie, że zostawia za nimi jedyne stworzenie, któremu jeszcze jest potrzebna. Na klatce schodowej słowa zwykle mijają się z ludźmi. Ale jak zawsze rzuca ciche: - Dzień dobry. - Dzień dobry -usłyszała.   Schodzi jeszcze kilka stopni. Zatrzymuje się. Przez krótką chwilę myśli, że samotność nauczyła się mówić.  
    • @Simon Tracy   Fajnie, że dopowiedziałeś ten zamysł. Cytat z Nietzschego działa tu bardziej jako iskra do własnej refleksji. Czytałam Nietzschego, a on  nie obawiał się, że ludzie zdziczeją bez boskiej opieki, tylko że staną się mierni - że zabraknie im odwagi, by stworzyć własne wartości po utracie starych. Twój wiersz idzie bardziej w stronę tradycyjnej troski o upadek moralny niż w stronę tej nietzscheańskiej pustki i wyzwania. To ciekawe przesunięcie - znalazłeś własny kierunek.   Pozdrawiam. 
    • @Sylwester_Lasota   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Radosław   Rozumiem :) 
    • @Bożena De-Tre Dziękuję za przeczytanie i za szczerą opinię. Nie uraziłaś mnie — wręcz przeciwnie. Cieszę się, że sam motyw wydał Ci się ciekawy. Piszę trochę obrazami i skojarzeniami, więc czasem bardziej idę za emocją niż prostą linią myśli, ale właśnie dlatego takie uwagi są dla mnie cenne. Może faktycznie warto jeszcze powalczyć o większą płynność. Pozdrawiam i dzięki za zatrzymanie się przy tekście:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...