Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Ponieważ Cyklon, ten 19,

nie działał tak, jak powinien

(a może jednak, że działał właśnie),

dentystka tańczy na linie.

 

Usuwa zębów dziś sto tysięcy

miesięcznie - chciałaby więcej.

Do paszczy puszczy skrycie się wdzięczy,

polanie robi już miejsce.

 

Karczuje całe połacie lasu,

wyrywa zdrowe korzenie,

nie szczędząc sobie przy tym hałasu,

gdy w trybach na proch je miele.

 

A przygrywają jej z D-play listy

ci, którym zgiełk jest na rękę.

I chociaż sami w pole nie wyszli,

to chwalą panią zacięcie.

 

Temperatura rośnie nam co dzień,

burzy się niebo i ziemia,

bezzębna gęba coś tam bełkocze

prawdziwym do zrozumienia.

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję. 

Mówiąc szczerze, to metaforyka ma głównie na celu slalom między lagorytmami

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

. To też jest pewien znak naszych czasów stety, albo niestety, jak kto woli.

Serdeczności. 

 

 

P.S .: Zapomniałem dodać, że będzie z tego piosenka

Opublikowano

@Sylwester_Lasota

 

Ten wiersz jest gęsty, ironiczny i wymaga rozszyfrowania - to rozbudowana metafora, w której wycinka lasu , kryzys klimatyczny przedstawiony jest jako praca dentystki wyrywającej zęby.

Koniec z "bezzębną gębą" bełkoczącą prawdę to mocny obraz uciszonej, zdewastowanej ziemi.

 

Nie wiem, czy dobrze pojmuję, ale tu jest jeszcze sporo możliwości interpretacyjnych. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...