Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
karenka

karenka

ty leżysz obok
z mydlanym wzrokiem,
wbitym w sufit.

 

milczysz,
gdy czekam na jedno słowo,
odwracasz się plecami

 

karuzela już się nie kręci.
w wazonie
zwiędły róże.
wyblakła czerwień moich ust.

 

powieka drga
w powietrzu chłód.

 

do rana nic się nie zmienia.
zatrzasnąłeś za sobą drzwi.
a ja… smażę naleśniki
z truskawkami- takie lubisz.

karenka

karenka

ty leżysz obok
z mydlanym wzrokiem,
wbitym w sufit.

 

milczysz,
gdy czekam na jedno słowo,
odwracasz się plecami

 

karuzela już się nie kręci.
w wazonie
pączki róż powiędły.
wyblakła czerwień moich ust.

 

powieka drga
w powietrzu chłód.

 

do rana nic się nie zmienia.
zatrzasnąłeś za sobą drzwi.
a ja… smażę naleśniki
z truskawkami, jak lubisz.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...