Myślałem że ktoś za mną idzie
Przyjdzie czas
Przyjdzie śnienie...
Atomowy las
A wokół radości brak
Tak ma być?
Tak to urządził Pan?
Gryzie mnie to iż płynę fatalną rzeką
Zwaną piekło
Kolory stały się ciemne
Relacje bolesne
Teraz każdy chce naprawiać
Upiększać
Bez zatrzymania
Zamiast zadać to wieczne pytanie starości
Odkryć można jak myślę wiele zależności i tego co nas łączy
Kiedy to zapytać przeszłości
Niektórzy przedtem przeszli przez odwyk
Radość się wskrzesza
Od tego pokolenia
Wiemy co mówią drzewa