Jan Vermeer, Mleczarka
mleczarka
a jeszcze wczoraj
nabożnie potężna
panna z babim latem
w dłoni na tle ściany
świetlistej i powietrza
mleko przelewałam
ultramaryna i ugier
towarzyszyły rytuałowi
chleb choć zimno
było o jutrzni
parował wciąż ciepło
biel flamandzkiej ściany
w zapach podstawowych
spraw ubrana byłam
piękna u vermeera
talberg mnie rozebrał
i odbielił ściany
ubierz mnie ukryj
moje arterie daj
mleku jego biel
krowie stateczność
co wystawisz
będzie wystawione