Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Grahamoza

Grahamoza

ODWET

 

Tyka odwieczna klepsydra,

Ziarnami boleści czas zapełniając.

Nie stanie, nie zwolni, nie cofnie nurtu zdarzeń,

Spychając naiwnych ze ścieżki ich marzeń.

W dwóch stożkach zamknięta istota wszechświata,

Jak sąd ostateczny nieczuła i głucha,

Kurz bytów przelewa z było do będzie,

Tworząc teraz na szklanym przesmyku zakręcie.

Gniewny i próżny młot chwytam w dłonie,

Rychłą stanu rzeczy zmianę obiecując,

Opuszczam w dół trzon dębowy rąk niepewności maskując drżenia,

Szkło tryska milionem okruchów…i nic się nie zmienia…

 

GRAHAMOZA



 

Grahamoza

Grahamoza

ODWET

 

Tyka odwieczna klepsydra,

Ziarnami boleści czas zapełniając.

Nie stanie, nie zwolni, nie cofnie nurtu zdarzeń,

Spychając naiwnych ze ścieżki ich marzeń.

W dwóch stożkach zamknięta istota wszechświata,

Jak sąd ostateczny nieczuła i głucha,

Kurz bytów przelewa z było do będzie,

Tworząc teraz na szklanym przesmyku zakręcie.

Gniewny i próżny młot chwytam w dłonie,

Rychłej stanu rzeczy zmiany obiecując,

Opuszczam w dół trzon dębowy rąk niepewności maskując drżenia,

Szkło tryska milionem okruchów…i nic się nie zmienia…

 

GRAHAMOZA



 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...