Przyjechałaś, zobaczyłaś, zabłysnęłaś jak droga mleczna na niebie, dałaś namiastkę nadziei, że życie bywa piękne i inne różne takowe, odjechałaś i zapewne poszłaś do niego, a zaraz potem z nim. Uważałaś że z nim mozna więcej i lepiej i z planami i że on sprosta we wszystkim. Mało tego, bo chciałaś żebym ja jeszcze wspaniale i cudownie i z gracją i z sympatią i z fantazją to opisał, a zatem wymogłaś na mnie powyższe frazy co do słowa, co do litery, co do kropki i co do przecinka. Wyszła nam - taka nasza - cudowna intryga.
La Bastide, 21.06.2026r.