Czerwiec
zalśnił czereśnią
i czerwonym makiem.
Chrabąszczami włosy plątał.
Wieczorem,
czeremchową wonią czarował
i czujnym okiem doglądał
oczekujących na lato.
Czerwiec
zalśnił czereśnią
i czerwonym makiem.
Chrabąszczami włosy plątał.
Wieczorem,
czeremchową wonią czarował
i czujnym okiem doglądał
oczekujących na lato.
Czerwiec
zalśnił czereśnią
i czerwonym makiem.
Wieczorem,
czeremchową wonią czarował
i czujnym okiem doglądał
oczekujących na lato.
To 'Kolega' było takim polubownym sygnałem, że trzymamy psy na smyczy i kosy w kieszeni i ich nie używamy. Zastanawiałem się bowiem nad użyciem określenia "pętaku" przez chwilę.
I dalej polubownie:
Gratuluję optymalizacji ekonomicznej w zakresie regulowania swoich potrzeb seksualnych. Doprawdy, podnosi na duchu, że nie chodzisz sfrustrowany po ulicach głośno komentując swój żal do świata i kobiet, tylko radzisz sobie jak umiesz.