Bardzo zasadne pytanie, Bereniko.
Ponieważ jest to notatka z całej teorii, to - z natury rzeczy - mamy tu pewien wycinek. Bo nie sposób zgeneralizować to do tej czy innej postawy ani podciągnąć pod jedną motywację.
I jak zostało to zauważone przez @Magdalena - parafrazując - ilu ludzi i związków, tyle tych notatek.
Przedstawiłem trzy warianty, które mnie intrygują, bo jest szansa, że stać może za nimi historia nie wiem... z Anny Kareniny, a ze "Stu lat samotności" - to już wiemy.
Możnaby tych notatek narobić po beret.
Nie wydaje mi się, że z czymś polemizuję. A już w ogóle, że z mitem? No dobrze - załóżmy roboczo, że polemizowałbym.
Z którym mitem?
Uffff... Mam średni komfort tłumaczenia się z wiersza, ale zadałaś uczciwe pytanie.
Dzięki.
Och, Ty masz taką potrzebę domknięcia, żeby był spokój, żeby było milutko... I ja to wszystko rozumiem - w dużej części też tak mam. I do tego wysoko położony punkt poza którym tolerancja i savoir vivre przestają być standardem.
Ze wszystkim się zgadzam, włącznie z tym, że temperatura ma wpływ. Są metaanalizy pokazujące, że wzrost temperatury koreluje ze wzrostem przestępczości związanej z użyciem przemocy (bójki, przemoc domowa, zabójstwa).