Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

MUR ZAPIAŁ (X3)

 

Ciepło w sercu mym
Wzrok wlepiony w puste szkło,
U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
I drugi kumpel, Jo...


Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
A Tim, Don Juanem być chciał,
I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
Ja chciałem, bym swój szlak miał...

A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

Śpiewaliśmy im tak:

"Każdy burżuj to wieprz -
Im starszy, tym głupszy staje się,
Każdy burżuj  to wieprz -
Im starszy, tym głupszy staje się!"

Ciepło w sercu mym
Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
Ja, mój kumpel Tim,
I drugi kumpel, Jo
Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
A Casanova - nawet się nie waż, bo...
A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
My zaśpiewaliśmy im tak:

"Każdy burżuj to wieprz -
Im starszy, tym bardziej po pieprz...
Ony! Każdy burżuj to wieprz -
Im starszy, tym głupszy staje się!"

Serce ciężkie od łez,
Jak kołek w ziemię wbity wzrok
Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
Pan Adwokat Joseph
I Pan Radca Timothée
W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

Jojo mówi, co mówi Voltaire,
A Timothé, co Don Juan,
A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
Ja o sobie mówię ten sam chłam...

I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
I śpiewają tak:

"Każdy burżuj  to wieprz -
Im starszy,  tym głupszy staje się
Każdy burżuj  to wieprz -
Im starszy,  tym głupszy staje się!"
Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
...

Nie, Jef, nie jesteś sam
Więc przestań mazać się nam
Wobec tych pięknych pań
Bo jakiś babochłop
W jakiś szemrany blond
Właśnie rzucił cię

Nie, Jef, nie jesteś sam
Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
Szlochasz w obecności dam
Weź się ogarnij już
Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
Poszła się bujać na bluszcz

Nie, Jef, nie jesteś sam
Ale odstawiasz wstyd
Ludzie się dziwują nam
Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
Chodź, bierzemy kurs na przepić go
W Pod Taki Kur Piał

Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
Mam dychę, a jak by to nie dość
Będę udawał, że jestem hotelu gość...


Potem pójdziemy coś zjeść
A rybka pływać ma
Więc, pstrąg, a może dwa
I wódka zimna jak stal

Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
Zajrzymy Pod Chez Nel
Albo Aniołek Zla
Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
Że za pół darmo ci da

Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
Co dupę stracili, a
Dusza im bluesa gra

Nie, Jef, nie jesteś sam
Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
Podnieś no, ten cały ciała kram
Co ci zabiera tlen...

Wiem, na duszy ciężko ci
Wlec ją trudno, ale, i:
Wiedz: idą lepsze dni
Więc przestań w rękaw łkać mi,
Za kołnierz wylewać drink...


Jak żołnierz musisz być:
Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

Ale, Jef, to już nie jest trottoir
To kino de répertoire
Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
A potem WC w Szał Ciał
Pociechę znajdziesz tam być miał
Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
Co dupę stracili, a
Dusza im bluesa gra

Opowiemy sobie, jak
Jak za czasów dawnych tak,
Że nie pamięta najstarszy Mag,

Szmalu było brak,
Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
"Kochanie w szlak?"

Będziemy swoja brać
Będziemy szczęście brać
Piijani jak w Kurna Mać
Będziemy się śmiało śmiać,
I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
Chodź, chodź, cip, cip,chodź
Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

Będziemy śnić sobie, że,
Znowu, jak w pięknym śnie
Jesteśmy w nawyku, na dnie.
Wracamy z odwyku...

Nie!

Chodź, chodź, Jef, chodź!


 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...