@Mel666 Tytul to oksymoron - wisielec nie tańczy, to nadanie mu ruchu, taki powiedźmy rytuał. Mamy tu 4 zwrotki i refren, który jest pętlą na szyji.Wiersz zaczyna sie i kończy zaproszeniem.
Tekst jest bogaty w symbole:
- drzewo życia - tu to co mialo dawać życie wzywa do śmierci,
- lniana lina - tu naturalna, lekka dusi. Może tu trochę nadinterpretuuje już ale odczytuję, że oznaczato, iż Śmierć nie musi być ciężka. Każda zabija.
- machanie nogami kręcąc się i kręcąc- to dziecięca zabawa, to ironia.
- dawno nie bawiliśmy się razem stary przyjacielu dorosłeś- to koniec zabawy, dorośli się nie bawią. To koniec zabawy.
To nie jest zwyczajny taniec. To obłęd. Swawole to brak zasad.
Ostatnie zdanie " wyciągam dłoń bym mogła zamknąć ja w swojej" to nie prośbą o pomoc. Wiesielec zamiast prosić o pomoc więzi drugą osobę, ciągnie ją na dno.
To świetny, groteskowy wiersz o destrukcji.
Może być o toksycznej miłości, nałogu lub w ogóle o szaleństwie.
Pozdrawiam.🪻