Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

miasto, które tak uwielbiam
ceglane miasto
zbudowane z ludzkich ramion
miasto z krwi i kości
wysysa ze mnie siłę


grozi mi nocą
ostra brzytwa za rogiem


miasto, które tak uwielbiam
mieni się wyblakłymi kolorami
próbując łapać się przeszłości


przyszłość włamuje się
nikt nie pyta o pozwolenie


szpary w oknach
drzwi bez klamek


idąc pustą ulicą
trzymam melancholię za rękę


moją siostrę
moją towarzyszkę


jej bladą dłoń


tak daleka
tak zimna
tak bliska


uczucie na policzku
cenniejsze
trwalsze
delikatne

 

kładzie się ze mną do łóżka

pozwala mi zasnąć

 

bo miasto, które uwielbiam

odebrało mi siły

Edytowane przez Mel666 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Mel666 W wierszu trzykrotnie pojawia się zdanie "miasto, które tak uwielbiam". Słowo "miasto" jest tu żywym organizmem. Ono żyje – oddycha i krwawi. Czuć też w nim budowanie oddechu: oddech "wysysa ze mnie siłę". Mamy "szpary w oknach" i "drzwi bez klamek" – to jak usta bez języka.

 

Odczytuję to jako diagnozę. Ty jesteś jego "krwią".

 

Towarzyszką staje się melancholia. Idziesz z nią "pod rękę". Miasto wydaje się być tłem, a ona jest osobą. Jest Twoją siostrą, czyli też krwią – w domyśle. Ona ma ciało, jest zimna, bo nie ma krwi. Jest blada jak wyblakłe miasto.

 

Fantastyczna gradacja:

"tak daleka

tak zimna

tak bliska".

 

To "uczucie na policzku" jest łzą.

 

Z kolei "kładzie się ze mną do łóżka" odczytuję nie tylko jako całodniową jej obecność, ale także w nocy. 

To ona pozwala Ci zasnąć, mimo że  niszczy.

Ostatnie dwa wersy tłumaczą wszystko to, co wcześniej. Mamy tu przyczynę i skutek.

Bardzo poruszający wiersz.

Uściski.

Pozdrawiam.

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Mel666  też to wlaśnie odczułam ;) 

mnie osobiscie najbardziej poruszyły wersy :

"uczucie na policzku
cenniejsze
trwalsze
delikatne" 

Pięknie napisane.

Uwielbiam Twoje wiersze :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

@Mel666 To jak w każdym związku - ci, których kochamy mogą nas najmocniej zranić.

Cudownie jest czytać Twoje wiersze. Masz naturalna poetykę prozy poetyckiej - to skarb. Jeśli zaczniesz pisać prozę, ta poetyckość pozostanie i doda prozie kolejny wymiar... Mel, ładnie piszesz wiersze, ale... Pisałaś juz opowiadania? Nie pomyślała o powieści?

"Yes, you can".

Serdecznie pozdrawiam i liczę na Twoją odwagę, zuchwałość (także) w prozie.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Mel666

 

Świetnie ukazałaś dualizm - z jednej strony miasto z "krwi i kości", tętniące życiem, z drugiej - wampir wysysający siły. Fantastyczna metafora.

Personifikacja melancholii jako siostry, która daje paradoksalne ukojenie z bezsilności, to mistrzowski zabieg. Bardzo podoba mi się wers - "przyszłość włamuje się , nikt nie pyta o pozwolenie" - super. To bardzo głęboki i wielowarstwowy wiersz. Można by o nim pisać dużo - podpisuję się pod słowami @wiedźma   

Opublikowano

@Mel666 Chcesz się "zestarzeć" mentalnie, czy "sfilcować" fizycznie, czekając na odwagę? Daj sobie szansę, weź ten świat. 

Masz oczywiście zasadniczy wybór: rynek polski czy anglojęzyczny?

 

Strategicznie na pewno anglojęzyczny, jeśli wiesz, że wyrażasz się w pełni artystycznie w tym języku. Piszesz w wielu wierszach o ważnych sprawach dnia codziennego. Rzeczywistość w Anglii, Irlandii jest koszmarem, który przyjdzie do Polski za kilka lat. Polski czytelnik jest nim TERAZ bardzo zainteresowany, więc... zbadaj obydwa rynki, skontaktuj się z wydawnictwami w Polsce i tam, u siebie.

Moja diagnoza: jesteś prozaiczką piszącą wiersze :-)

 

Opublikowano (edytowane)

@Mel666 Nie chcę się tutaj zbyt rozpisywać, ale przyjąłbym taką strategię: poezja anglojęzyczna, książka dla Polaków. Ten temat w Polsce teraz "żre" i nasyci się w ciągu kilku lat, a Ty: jesteś wiarygodna, masz talent do ciekawego opisu realiów, jesteś "młoda", czyli jestes dla wydawców perspektywiczna, na razie, pamiętaj

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Edytowane przez LessLove (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@LessLove to jest całkiem niezły pomysł. Pomyśle nad tym naprawdę poważnie, bo to nie jest coś o czym mogę zdecydować z dnia na dzień bo niestety moja praca trochę mnie ogranicza, ale dzięki za pomysł:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Panu. Ja też, ale może do nas nie dotrze. Pozdrawiam. 
    • @Aks dość ciekawa analiza rozpadu/rozkładu, prokrastynacja czy bezsilność? Rytmicznie i rymicznie można by powalczyć jeszcze ;) ale główny przekaz klarowny :)
    • @MIROSŁAW C. ...życie... i my Pozdrawiam 
    • po wszystkim   rozbita szklanka   talerz w kawałkach   nie wiadomo czy spadł przypadkiem   czy od dotyku który obudził ciało   stół pusty   tylko my   chcący tego samego   nie wracać   pamiętać   opuszki palców wiedzą   usta też  
    • @viola arvensis Violu, cały czas bardzo się staram (i zdaję sobię sprawę z moich niedociągnięć...). Czasami jednak odkładam pisanie wierszy na jakiś czas kiedy nie mam weny (lub jestem chory) i wtedy przez jakiś czas nie ma mnie na forum poezja.org lub na twojewiersze.pl ALE TO NIE ZNAK że zaprzestałem kompletnie. Piszę dalej, albo częściej - szukam natchnienia: czytam książki, idę na spacer, posłucham muzyki, pogram na instrumencie (wyłącznie hobbystycznie), pogram w grę i... Czasem wpada mi jakiś rytm do głowy, ale np. tylko jakaś tam środkowa zwrotka... Wtedy (dopóki nie dopnę z początkiem i końcem wiersza) chowam to do takiej szuflady=poczekalni i modlę się do Ducha Świętego o pomysł do głowy. Czasem mam go od razu na drugi dzień, a czasem muszę poczekać nieco dłużej - ale na bank wcześniej czy później przychodzi. :) Nie inaczej było z tym wierszem. Acha, no i oczywiście wersji finalnych jest jak zwykle parę lub kilka. Bywa i tak, że wiersz w ogóle nie publikuję, bo coś mnie w oczy w nim gryzie. ;) Violu, ja z kolei BARDZO, ale to BARDZO doceniam Twoją poezję (m.in te dwa tomiki Twoich wierszy, które mam od Ciebie z przepięknymi dedykacjami) i Twoje miłe słowa. Czekam z niecierpliwością na Twój trzeci tomik wierszy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...