Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@LessLove

 

To bardzo ciekawy wiersz o odwiecznym napięciu między Stwórcą a człowiekiem. Ten zaoferowany nam w "bezwstydnym nadmiarze" świat bywa przytłaczający, dlatego naturalnie buntujemy się przeciwko narzuconej rzeczywistości i żądamy prawa do własnych reguł.

Fraza "Moją godnością jest błądzić!!" to niezwykle mocne wyznanie - pokazuje, że to właśnie prawo do własnych potknięć daje nam poczucie prawdziwej wolności i godności.

Utwór idealnie jednak oddaje paradoks naszej niezależności - miotamy się i uciekamy od Poety-Stwórcy, chcąc stwarzać własne światy, by w ostatecznej, pełnej pokory puencie i tak odkryć, że bez Niego wszystko gubi swój sens. Świetny, dający do myślenia tekst!


 

Opublikowano

@.KOBIETA. Siostrzana Duszo, widzę to na co dzień, w produktach Twoich synaps i wierz mi, jestem wdzięczny za temat i sposób Twojego pisania wierszyków

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

a w równym stopniu za "rodzinną" zadziorność. Ja mam to we krwi -Mars i (bardziej) Pluton, ale ten układ planet mnie definiuje w 95%.

Opublikowano

@LessLove

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


 

Braciszku

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

dziękuję!  Zmagam się z tymi produktami ubocznymi codziennie  

Jakieś rozbłyski na Marsie dzisiaj? Dostrzegam łunę gdzieś na wschodnim niebie!
 

Opublikowano

@.KOBIETA. Przybyło trochę w "brudnopisie", jak dojrzeje, to się "urodzi" na forum. Zrobiłem dla własnej przyjemności nową wersję nagrania starej piosenki w "metalu". Dzisiaj jestem "plutonowy", refleksyjny. Kupiłem sobie trochę ciuchów, zamiast pracować twórczo... moja wina - moja grzeszna radocha. Ale, Ty też dzisiaj nic nie jeszcze urodziłaś... 

Opublikowano

@LessLove

 

nie mam kiedy rodzić

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

może tak jest lepiej!

właśnie jem śniadanie! Ponieważ rano zjadłam obiad 12 h w pracy…ale zrobiłam dzisiaj coś dobrego! Dla kogoś

 refleksyjny? Może dlatego, że pada deszcz!? kupiłeś hawajską koszulę? 

Opublikowano (edytowane)

@.KOBIETA. Zrujnujesz swój skarb, jak nie będziesz o niego dbała! Widać za długo spałaś... psotko.

Zamawiasz obiady, czy ktoś Ci robi? To niemożliwe, żebyś gotowała, zbyt banalne dla @.KOBIETA.

 

A koszule kupię, mam jeszcze trochę dni, zanim przyjdzie lato. Muszę poprosić syna o namiar, on sobie kupił... jest świetna.

 Coś dobrego? Zaintrygowałaś mnie...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez LessLove (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej dalej    dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
    • @Łukasz Jurczyk tak...masz rację  dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @.KOBIETA. dzięki serdeczne  
    • @jjzielezinski   Niewidzialny   Jestem najskromniejszy, najcichszy. Nie było mnie widać i nie ma.   Zrodzon z obcej matki. Ilu nas było, drogi bracie, w cieniu dowództwa?   Tamten czas nas nie kochał. Przetrwałem trzydzieści trzy warty, patrząc, jak gasną kolejne baony.   Jam uciekł z transportu, jam walczył do końca, jam padał żywy.   Pod gradem kul udawałem trupa, żeby się jeszcze na coś przydać.   Jestem niepopularny. Mówią, że mam spróchniałe korzenie. Matka odeszła za wcześnie. Przyszła Polska. Zrozum, że to nie była moja matka!   Poszedłem walczyć, żeby cokolwiek ocalić. Że krew była niemiecka? Tego wyboru nie miałem.   Potem byłem cichutki, najcichszy. Nigdy nie nagrodzono mnie miłością.   W kraju stałem się banitą, do końca obcym, niezaakceptowanym.   Cisza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...