pod twoim wzrokiem
niebo podnosi się samo
magicznieje
upłynniony czas
w strojach bliskości
na rzęsach drżą
drobinki migotliwe
spłoszone czerwienią warg
wrzeciona snu orientują
na ciebie wszystkie z doznań
ciepło przekrwienia
nie dopuszcza świata
dotyk na cielesnym długu
odurza