Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie chcę mówić, że się śpieszę, ale muszę już iść
może po prostu już nie chcę więcej tu z tobą być
Jak nie krew z nosa, to nos we krwi
Siedzę w domu sam, na zewnątrz mijają dni
ale pokojowy brak powietrza, nie zagoi blizn
Bedą musiały zostać już na zawsze.

 

Lubię rzeczy, które się kurzą

Choć czasem uważam, że mam ich już za dużo
mojemu portfelowi raczej one nie służą
a przędzej czy później, przecież i tak się znudzą.

 

Kraków to miasto trocin i kleistych wymiocin
Nie ma już ratunku, już za póżno by pościć
Nie ma miejsca by nieznajomego ugościć
a, o dwa złote można by latami prosić

 

Nie nadążam za modą pędzącą z powiewem wiatru
Dlatego też czuję się obcy w muzeum lub gmachu teatru
Jeśli bym kiedyś nie odpisywał właśnie tam mnie wypatruj
Robi się nudno na tym świecie, błagam zejdź mi z kadru.

 

Oczywiście, ja rozumiem, że ludzie pragną być wolni,
 ale za przeproszeniem, niech mi nie wchodzą pod nogi
Co drugi tutaj myśli, że złapał pana boga za nogi
Ale święty Hieronim również myślał, że Mojżesz miał rogi.

 

Kobiety na chodnikach, są tak piękne
Że się przy nich czuje jak zboczeniec
a może nim jestem? możecie mnie złapać za ręke
Może jeszcze zdąże zagadać?
Przechodzi na innych światłach.

 

Nie podbijaj to tych ładnych, tylko do tych najpiękniejszych,
 bo ładne są wszystkie
a każde wypowiedziane przy niej słowo brzmi dziwnie
Możesz czekać przy brzegu, bo daleko już i tak nie popłynę.

 

Nie mam więcej nic do powiedzenia
Czas zapłacić podatek od istnienia
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...