Chyba przywykłam do twojej ucieczki.
Zawsze gdy robi się ciepło, znikasz.
Gdy godzę się z zimnem,wracasz.
Dlaczego nikt nie potrafi przy mnie zostać?
Czy jestem potworem?
To pewnie wina tego krzywego nosa i odrostu na włosach.
Albo natłoku słów, gdy czuję się bezpieczna.
Zawsze mówiłeś że przy mnie będziesz.
Więc dlaczego tak łatwo przyszło ci odejście?
Słowa zawsze były twoją mocną stroną.
Niestety moją słabą było wierzenie w to.