Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Link do piosenki:

 

 

Pytasz mnie mój drogi aniele

Czy dla Ciebie znaczę wiele

Powiem więc: jestem smutna

To ta miłość: piękna i okrutna

 

Jesteś moim skarbem – mówię wprost

Choć dzieli mnie od niego długi most

Na tym moście smoki, hydry, sępy

Więc skarb ten dla mnie – niedostępny

 

Wiem, mimo to – rzucę się w te potwory

Choć to szaleństwo, wysiłek spory

I zginę w ich głodnych brzuchach, przełykach

To śmierć z miłości – ach!

 

Wołają mnie pragnienia, a ja w nie wierzę

I duszę swoją – jak muskuły prężę

I czekam nie wiem na co i po co

Gdy myśli Twoje pokryte nocą

 

To te potwory – myśli, urojenia

One dzielą mnie od marzeń spełnienia

A jednak rzucam się w ich głodne paszcze

I na ramieniu poranioną duszę taszczę

 

A serce twoje choć stałe to znika

Chłód jego moje do głębi przenika

Choć dawno, te moje – pokryte lodem

To Twoje bardziej – zionie chłodem

 

Choć na moście smoki, hydry, sępy

To Twój umysł bardziej niedostępny

I myślę jeszcze jak skruszyć z serca lód

Bo w nim też tysiąc urojeń i złud

 

Więc chwytam w dłonie uczucia gorące

I mam nadzieję, że z ich pomocą odtrącę

Sople i lody z serca Twojego

Nie krzywdząc Cię, nie robiąc nic złego

 

Bo jednak topnieje to serce Twoje

Gdy ja wysyłam swych uczuć konwoje

A to skarb nad skarby jest przecież

Choć smutna – to kocham. Czy wiesz?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...