zarzuciłam sieć
na ciepły zmierzch
by zatrzymać go w zielonym powiewie maja
przetrwa zamknięty między wersami
ani jedną sylabą nie uleci
zostanie w nim zapach mokrego bzu
nie oddam go nocy
zarzuciłam sieć
na ciepły zmierzch
by zatrzymać go w zielonym powiewie maja
przetrwa zamknięty między wersami
ani jedną sylabą nie uleci
zostanie w nim zapach mokrego bzu
nie oddam go nocy
zarzuciłam sieć
na ciepły zmierzch
by zatrzymać go w zielonym powiewie maja
przetrwa zamknięty między wersami
ani jedną sylabą nie uleci
zostanie w nim zapach mokrego bzu
nie oddam go nocy
sieć wytrzyma
Świat wiruje, często nie dajemy sobie z tego sprawy.
Życie pęcznieje w porządku geometrycznym.
Poezja bywa piękna, spokojna, stonowana…
Nie włączajmy Rocka!