Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Śniło mi się, że w końcu jesteś obok mnie.

Nie gdzieś daleko, nie po drugiej stronie ekranu,

tylko tutaj na wyciągnięcie ręki.

 

Czułem twoje ciepło,

twoją dłoń w mojej dłoni,

twój oddech tak blisko,

że na chwilę zapomniałem, jak wygląda samotność.

 

Pocałowałaś mnie tak,

jakbyśmy nadrabiali wszystkie chwile,

których nie mogliśmy przeżyć razem.

 

Słyszałem twój głos,

ten sam, który zwykle dociera do mnie tylko przez telefon,

a teraz był tuż przy moim uchu.

 

Nawet twój zapach był prawdziwy.

 

I ani przez sekundę

nie pomyślałem, że to może być sen.

Bo wszystko było zbyt prawdziwe,

zbyt ciepłe,

zbyt nasze.

 

A potem się obudziłem.

 

Najpierw była nadzieja.

Ta cicha myśl, która mówi

„może ona nadal tu jest”.

 

Bałem się nawet otworzyć oczy do końca,

bo chciałem jeszcze przez chwilę wierzyć,

że kiedy to zrobię

zobaczę ciebie leżącą obok mnie.

Że twoja dłoń dalej będzie w mojej.

 

Powoli otworzyłem oczy.

I wtedy dotarło do mnie wszystko naraz.

Nie było twojego ciepła.

Nie było twojego oddechu.

Nie było twojego głosu.

Była tylko cisza.

 

I puste miejsce obok mnie,

które nagle stało się

najbardziej bolesną rzeczą na świecie.

 

Bo przez jedną noc

poczułem, jak to jest mieć cię naprawdę przy sobie.

 

A kiedy się obudziłem

zrozumiałem,

jak bardzo brakuje mi ciebie.

 

I jak bardzo boli fakt,

że jedyne miejsce,

w którym mogę cię teraz przytulić,

to sen.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...