Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rosną malejąco 
By katować się teatrem
Realizują ciężko szabat 
Potem gra, zabawa 

 

Ścieranie się z losem jak tarcie marchewki na surówkę 
Skupienie na wielogłosie

 

Tytułem wstępu, darem 
Nisko leci ogień spalający ścierwo 
Wędrowca i jego Cień 

 

Seans późny, na języku już atrament 
Czysta pociecha z wrażeń 
Wariują tłumy 
Lepszy jest basen 

 

Aniele Boży Stróżu Mój 

 

Chłodzi top bikini za 54
Wolniej wschodzi 
Schowany w słowie Zen 
Drzewa kreują nas, krew 
Kronos zwany Czasem chowa się wśród - drzew 
Rodziny już płaczą 

 

Piękne ulice w skórzanych torbach 
Moc liczby siedem 
Poczułem ją w stopach 
Niebawem zaczną klonować 
Ciotka będzie zawiedziona 
Bo gruby przytył 

 

Nie ma już tylko iskry 
Drobne są nasze hamulce 
Ostre głowy 
Jak chili do obiadu 

Przynosi więc patrz, uważaj, uważnie 

 

Nie każda z tych, nie każda z tych ozdób jest darem 
W głębi smażonego oleju kryje się smak 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...