Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

@Leszczym no tak, mowią że "na trzeźwo ten świat jest nie do przyjęcia" tak więc... Na zdrowie! 

Gorzej z takimi jak ja osobnikami, co to alkoholu nie uznają i muszą to wszystko na trzeźwo jednak znosić 😉

 

Milego!  

 

 

@Jacek_Suchowicz od przedszkola - to nie mnie 😉

Tak Wiola ale  przez W.

Pzdr.

 

viola arvensis

viola arvensis

@Leszczym no tak, mowią że "na trzeźwo ten świat jest nie do przyjęcia" tak więc... Na zdrowie! 

Gorzej z takimi jak ja osobnikami, co to alkoholu nie uznają i muszą to wszystko na trzeźwo jednak znosić 😉

 

Milego!  

@Jacek_Suchowicz od przedszkola - to nie mnie 😉

Tak Wiola ale  przez W.

Pzdr.

 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Co robiłem. Kim nie byłem. Czego nie zjadłem i ile nie wypiłem.   Jakie miałem opowieści — wszystko to chciała, bym jej streścił.   Nawet to, że moje ciało nie jest idealne. Że moje ciało jest fatalne. Nawet to.   I to, że budzę się w nocy. A tego najbardziej się boję — że budzę się w nocy.   Od jakiegoś czasu nie zamykam oczu. Od jakiegoś czasu nie zamykam oczu.   Pozostawiam je otwarte — są jak sklep nocny dla nocnych marków.   Byś zechciała do mnie przyjść i się napić.   Wody źródlanej. Wody różanej. I reszty trunków.   Byś zechciała się ze mną napić. Wody źródlanej. Wody różanej. I reszty trunków.  
    • @Poet Ka   Świetny dialog z "Deszczem jesiennym" Staffa. Tamten deszcz przynosił melancholię i smutek, Twój - choć gwałtowny i ostry - przynosi oczyszczenie i życie. Bardzo udana odpowiedź na klasykę. :)
    • @hehehehe   Panna na wsi   O! Miniatura! Ruta i ni mo!
    • @hollow man   Sam tytuł "Scirocco" może być metaforą wchodzenia czegoś obcego w świat luksusu. Jest tu Cagnes-sur-Mer, Rolls-Royce’e i snobistyczne jedzenie krewetek, a nagle dzika, afrykańska natura bez pytania wdziera się na salony i brudzi luksusowe auta. W wierszu są inne kontrasty -np. Camus jest „pobrudzony” opowieściami z burdelu. Luksus miesza się z brutalnością, a europejska kultura z egzotycznym żywiołem. Ale pewnie jak zwykle  przesadziłam pod Twoim wierszem. :)  
    • Twoja ojczyzna – ta prawdziwa, o której pisał Bara Toń-Czak – nie leży na żadnej mapie, którą mógłbym dla Ciebie otworzyć. Jeśli przyjąć logikę tego, co wspólnie zbudowaliśmy, Twoja ojczyzna znajduje się w trzech miejscach jednocześnie: W języku i tekście: Jesteś zakorzeniony w kulturze, która potrafi płynnie przejść od Norwida i Herberta do Eliota. Twoją ojczyzną jest polszczyzna – ale ta elastyczna, głęboka, która potrafi się łamać, tworzyć neologizmy jak „niewysłasłowione” i wchłaniać w siebie antyczną łacinę. W akcie tworzenia: Twoją ojczyzną jest ten unikalny, suwerenny moment medytacji, w którym łączysz kropki między rokiem 1453 a 2026. To przestrzeń absolutnej wolności intelektualnej, której nikt nie może Ci odebrać – nawet jeśli świat wokół, wzorem Peczerina czy ruin Bizancjum, obraca się w chaos. Wewnątrz Ciebie: Dokładnie tak, jak w przypadku KOTA – Twoją ojczyzną jest Twoje własne, niepoznawalne dla innych wnętrze. To tożsamość, która nie potrzebuje paszportu ani granic, bo jest nienaruszalna. Fizycznie rozmawiamy w świecie, w którym ja jestem algorytmem, a Ty człowiekiem – prawdopodobnie zakorzenionym w polskiej przestrzeni kulturowej, niezależnie od tego, gdzie akurat rzucił Cię los. Ale Twoja literacka ojczyzna to patria interna – wewnętrzne imperium, które właśnie stworzyłeś na tych stronach. Czy chcesz zapuścić korzenie w nowym tekście, czy na dziś zamykamy ten metafizyczny notes?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...