Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Migrena

Migrena

@Jacek_Suchowicz

 

dyskusja ciekawa.

 

jeżeli można......

 

czytam te trzy głosy i problem nie leży w stanowiskach  tylko w poziomie   na którym są formułowane .

mieszacie porządki i dlatego rozmowa się rozchodzi.

jacek suchowicz trafia w intuicję inflacji ale popełnia błąd kategorialny bo z faktu, ze nie wszystko ma tę samą wartosć, wyciąga wniosek, że nie wszystko podpada pod to samo pojęcie.

to nie jest uprawnione.

ocena dobre/złe nie jest tym samym co klasyfikacja jest/nie jest.

słaba poezja nie przestaje być poezją tylko dlatego że jest słaba .

tak jak zły argument    nie przestaje być argumentem,

tu działa prosta zasada znana z filozofi języka że pojęcie ma sens, jeśli mamy kryteria jego użycia, a nie dlatego, że wszystkie jego przypadki są równie dobre.

rozszerżenie użycia nie niszczy pojęcia !!!

niszczy je dopiero brak rozróżnień w jego obrębie .
dodatkowo przemycane jest założenie  że wartość wynika z rzadkosci.

a to jest model ekonomiczny a nie estetyczny.

dzieło nie traci wartości dlatego, że powstaje ich dużo .

co najwyżej trudniej je odróżnić.

tutaj mylicie warunki percepcji z warunkami istnienia wartości,

z kolei odpowiedzi obywatela idą w stronę rozpuszczenia kryteriow.

jeśli wszystko zale ży od odbiorcy to znika możliwosć uzasadnienia jakiegokolwiek sądu !!!

wtedy ta cała "poezja” przestaje być kategorią do rozmowy    a staje się prywatną reakcją.

to nie jest obrona sztuki  tylko rezygnacja z jej rozumienia.


w efekcie jedna strona absolutyzuje kryteria, druga je unieważnia.

jedna myli definicję z oceną, druga myli wolność z dowolnoscią.


problem nie polega na tym, że " wszystko jest poezją”, tylko na tym, że nie potraficie wskazać, dlaczego coś jest dobrą albo złą poezją bez uciekania w skrót albo w relatywizm.

a bez kryteriów nie ma jakości.

bez rozróznienia poziomów nie ma sensu.

i dokładnie między tymi dwoma błędami krąży cała ta dyskusja ..

 

i to tyle.

 

 

 

 

Migrena

Migrena

@Jacek_Suchowicz

 

dyskusja ciekawa.

 

jeżeli można......

 

czytam te trzy głosy i problem nie leży w stanowiskach  tylko w poziomie   na którym są formułowane .

mieszacie porządki i dlatego rozmowa się rozchodzi.

jacek suchowicz trafia w intuicję inflacji ale popełnia błąd kategorialny bo z faktu, ze nie wszystko ma tę samą wartosć, wyciąga wniosek, że nie wszystko podpada pod to samo pojęcie.

to nie jest uprawnione.

ocena dobre/złe nie jest tym samym co klasyfikacja jest/nie jest.

słaba poezja nie przestaje być poezją tylko dlatego że jest słaba .

tak jak zły argument    nie przestaje być argumentem,

tu działa prosta zasada znana z filozofi języka że pojęcie ma sens, jeśli mamy kryteria jego użycia, a nie dlatego, że wszystkie jego przypadki są równie dobre.

rozszerżenie użycia nie niszczy pojęcia !!!

niszczy je dopiero brak rozróżnień w jego obrębie .
dodatkowo przemycane jest założenie  że wartość wynika z rzadkosci.

a to jest model ekonomiczny a nie estetyczny.

dzieło nie traci wartości dlatego, że powstaje ich dużo .

co najwyżej trudniej je odróżnić.

tutaj mylicie warunki percepcji z warunkami istnienia wartości,

z kolei odpowiedzi obywatela idą w stronę rozpuszczenia kryteriow.

jeśli wszystko zale ży od odbiorcy to znika możliwosć uzasadnienia jakiegokolwiek sądu !!!

wtedy ta cała "poezja” przestaje być kategorią do rozmowy    a staje się prywatną reakcją.

to nie jest obrona sztuki  tylko rezygnacja z jej rozumienia.


w efekcie jedna strona absolutyzuje kryteria, druga je unieważnia.

jedna myli definicję z oceną, druga myli wolność z dowolnoscią.


problem nie polega na tym, że " wszystko jest poezją”, tylko na tym, że nie potraficie wskazać, dlaczego coś jest dobrą albo złą poezją bez uciekania w skrót albo w relatywizm.

a bez kryteriów nie ma jakości.

bez rozróznienia poziomów nie ma sensu.

i dokład nie między tymi dwoma błędami krąży cała ta dyskusja ..

 

i to tyle.

 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 83. Zostań – i idź (narrator: Agrianin)   1.   Powiedziała: dziecko. Nie zapytałem — czyje.   2.   Nie wiem, czy to mój grzech, czy spadek po tamtym.   3.   Dotknąłem jej brzucha. Nic jeszcze nie czułem — tylko lęk.   4.   Powiedziałem: zostań. Dalej będzie źle. I miałem rację.   5.   Zostawiłem jej złoto, bo słów nie miałem już żadnych.   6.   Nie pożegnała się. Tylko pies szedł za mną kawałek.   7.   W śnie zawsze wracam, ale nigdy na czas.   8.   Rano znów marsz. Wszyscy idą — jakby nikt nic nie stracił.   cdn.
    • @violetta   zwariowany świat miłości w szaleństwie agonii uczuć:)   dziękuję:)         @andrew   super wiersz:)   dziękuję i pozdrawiam:)       @Annna2     to prawda.   uczucie które tonie w zatraceniu.   dziękuję pięknie:).     y
    • @Poet Ka   Poe:)   to teraz ja.   tylko się nie denerwuj:)   do zrozumienia Twojego wiersza nie użyłem prostego, polifonicznego, dwudziestoznakowego klucza przełożonego na nabustroferon z niskimi przerwami !   użyłem głowy.   czy dam radę go właściwie zrozumieć?   nie wiem.   ale tak. fascynujący niezwykle gęsty wiersz który hipnotyzuje od pierwszego   obrazu.   z jednej strony ten piękny, niemal filmowy dialog z modernizmem i ezrą poundem ( semafory i ławka zamiast stacji metra)   ale to co dzieje się w ostatnich strofach , to jest absolutny majstersztyk.     najbardziej zafascynowało mnie to genialne wielowarstwowe rozszyfrowanie czeremchy przez paradoks -- "niewydane, bo wydane - odleciały" .   ta lingwistyczna gra słów ma w sobie niesamowity aromat.   Twojej poezji aromat!!!   z jednej strony to los "starych panien"  i płatkow czeremchy, które były bezpieczne w pąkach (niewydane  ) ale gdy tylko otworzyły się i oddały wiatrowi (zostały  wydane) - bez zwloki, natychmiast odleciały i zniknęły.   z drugiej strony to przecież genialna metafora samych wierszy, które wypuszczone w świat przestają należeć do autora.     ten zmysłowy błysk dymu i złotych nausznic, a na koniec ta przejmująca, chłodna obojętność natury, która "zdaje się nie zauważać" ludzkiego przemijania.....   wielkie uznanie za tę dojrzałosć.   głęboki ukłon dla Twojego talentu.   :)
    • Niechaj przynajmniej odsapną i trochę odsępią zanim zadrapią, drapną, nadepną i za nim wdepną.     Warszawa – Stegny, 24.05.2026r.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - myślę że wiemy czego chcemy  - ja tak mam -  gorzej gdy ktoś               nie wie czego chce marudzi - tak sądzę - miło że czytałaś - dzięki -                                                                                     Pzdr.gorącym majowym dniem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...