Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
LessLove

LessLove

 

Tyś ładna kobieta,

lecz dla mnie już nie ta

Choć ruszasz się ładnie

I w tańcu  i w wannie

 

Tak ładna przykładnie

Lecz w sumie… nie dla mnie

bo powiem dosadnie:

Nie kocham cię snadnie*

 

/Refren w piosence/

Więc żegnaj, bądź zdrowa

Wciąż tak kolorowa

Jak dla mnie, tak po mnie

I nie martw się o mnie

 

Ty wybacz mi, nie płacz

Lecz szukaj innego

Na twoje karesy

Bardziej zachłannego

 

Lub bardziej wiernego

Bo dla mnie to stresy

Te twoje karesy

Za cenę niewoli

 

Humory - potwory

Mieszkają w twej główce

I karmią i szarpią

Do zbyt późnej pory

 

Naszego bliskiego

Byłego już związku

Uciechy „na krechy”  

Bez dusz obowiązku

 

Bo znam cię i znałem

Lecz kiedy cię brałem

Ty byłaś mi inna,

Tak lekko-dziecinna

 

A  ja już dojrzałem

Do gustów snadź różnych

I tonów lirycznych

tych mniej egzotycznych

 

Jak ja też, o ciebie.

Spotkamy się w niebie… jeszcze raz

 

/*snadnie - bez trudu, bez wysiłku/

 

 

 

LessLove

LessLove

 

Tyś ładna kobieta,

lecz dla mnie już nie ta

Chodź ruszasz się ładnie

I w tańcu  i w wannie

 

Tak ładna przykładnie

Lecz w sumie… nie dla mnie

bo powiem dosadnie:

Nie kocham cię snadnie*

 

/Refren w piosence/

Więc żegnaj, bądź zdrowa

Wciąż tak kolorowa

Jak dla mnie, tak po mnie

I nie martw się o mnie

 

Ty wybacz mi, nie płacz

Lecz szukaj innego

Na twoje karesy

Bardziej zachłannego

 

Lub bardziej wiernego

Bo dla mnie to stresy

Te twoje karesy

Za cenę niewoli

 

Humory - potwory

Mieszkają w twej główce

I karmią i szarpią

Do zbyt późnej pory

 

Naszego bliskiego

Byłego już związku

Uciechy „na krechy”  

Bez dusz obowiązku

 

Bo znam cię i znałem

Lecz kiedy cię brałem

Ty byłaś mi inna,

Tak lekko-dziecinna

 

A  ja już dojrzałem

Do gustów snadź różnych

I tonów lirycznych

tych mniej egzotycznych

 

Jak ja też, o ciebie.

Spotkamy się w niebie… jeszcze raz

 

/*snadnie - bez trudu, bez wysiłku/

 

 

 

LessLove

LessLove

 

Tyś ładna kobieta,

lecz dla mnie już nie ta

Chodź ruszasz się ładnie

I w tańcu  i w wannie

 

Tak ładna przykładnie

Lecz w sumie… nie dla mnie

bo powiem dosadnie:

Nie kocham cię snadnie*

 

/Refren w piosence/

Więc żegnaj, bądź zdrowa

Wciąż tak kolorowa

Jak dla mnie, tak po mnie

I nie martw się o mnie

 

Ty wybacz mi, nie płacz

Lecz szukaj innego

Na twoje karesy

Bardziej zachłannego

 

Lub bardziej wiernego

Bo dla mnie to stresy

Te twoje karesy

Za cenę niewoli

 

Humory - potwory

Mieszkają w twej główce

I karmią i szarpią

Do zbyt późnej pory

 

Naszego bliskiego

Byłego już związku

Uciechy „na krechy”  

Bez dusz obowiązku

 

Bo znam cię i znałem

Lecz kiedy cię brałem

Ty byłaś mi inna,

Tak lekko-dziecinna

 

A  ja już dojrzałem

Do gustów snadź różnych

I tonów lirycznych

tych mniej egzotycznych

Jak ja też, o ciebie.

 

Jak ja o ciebie.

Spotkamy się w niebie… jeszcze raz

 

/*snadnie - bez trudu, bez wysiłku/

 

 

 

LessLove

LessLove

 

Tyś ładna kobieta,

lecz dla mnie już nie ta

Chodź ruszasz się ładnie

I w tańcu  i w wannie

 

Tak ładna przykładnie

Lecz w sumie… nie dla mnie

bo powiem dosadnie:

Nie kocham cię snadnie*

 

/Refren w piosence/

Więc żegnaj, bądź zdrowa

Wciąż tak kolorowa

Jak dla mnie, tak po mnie

I nie martw się o mnie

 

Ty wybacz mi, nie płacz

Lecz szukaj innego

Na twoje karesy

Bardziej zachłannego

 

Lub bardziej wiernego

Bo dla mnie to stresy

Te twoje karesy

Za cenę niewoli

 

Humory - potwory

Mieszkają w twej główce

I karmią i szarpią

Do zbyt późnej pory

 

Naszego bliskiego

Byłego już związku

Uciechy „na krechy”  

Bez dusz obowiązku

 

Bo znam cię i znałem

Lecz kiedy cię brałem

Ty byłaś mi inna,

Tak lekko-dziecinna

 

A  ja już dojrzałem

Do gustów snadź różnych

I tonów lirycznych

tych mniej egzotycznych

 

Jak ja o ciebie,

Spotkamy się w niebie… jeszcze raz

 

/*snadnie - bez trudu, bez wysiłku/

 

 

 

LessLove

LessLove

 

Tyś ładna kobieta,

lecz dla mnie już nie ta

Chodź ruszasz się ładnie

I w tańcu  i w wannie

 

Tak ładna przykładnie

Lecz w sumie… nie dla mnie

bo powiem dosadnie:

Nie kocham cię snadnie*

 

/Refren w piosence/

Więc żegnaj, bądź zdrowa

Wciąż tak kolorowa

Jak dla mnie, tak po mnie

I nie martw się o mnie

 

Ty wybacz mi, nie płacz

Lecz szukaj innego

Na twoje karesy

Bardziej zachłannego

 

Lub bardziej wiernego

Bo dla mnie to stresy

Te twoje karesy

Za cenę niewoli

 

Humory - potwory

Mieszkają w twej główce

I karmią i szarpią

Do zbyt późnej pory

 

Naszego bliskiego

Byłego już związku

Uciechy „na krechy”  

Bez dusz obowiązku

 

Bo znam cię i znałem

Lecz kiedy cię brałem

Ty byłaś mi inna,

Tak lekko-dziecinna

 

A  ja już dojrzałem

Do gustów snadź różnych

I tonów lirycznych

tych mniej egzotycznych

 

Spotkamy się w niebie… jeszcze raz

 

/*snadnie - bez trudu, bez wysiłku/

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...