Za każdym razem gdy wraca na ląd
ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty
w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End
Zanim zapuka do Merlin’s Cottage
włóczy się przez chwilę po Mousehole
za muszle w portowych sklepikach
kupuje klamry i spinki do włosów
Po przekroczeniu progu
ściąga mokre ubrania
a potem bierze długą ciepłą kąpiel
w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik
w kształcie mosiężnej płaszczki
zanim wysuszy włosy
wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ
-wie że kiedy znów pojawi się mgła
będzie musiała wrócić
naciera zmęczone morską solą ciało
balsamem z rumiankiem
zamyka głos w szklanej szkatule
i nie zagląda do niego przez resztę pobytu
potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą
z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką
John wraca do domu pod koniec dnia
jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci
w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia
przesypia nareszcie całą noc
gdy pojawia się ranek
wydaje się być zawsze
nieprzyjemnie zaskoczona
w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ
całuje spalone słońcem czoło i spracowane ręce
wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie
ostatnio mało brakowało
gdy jeden z kornwalijskich chłopców
dostrzegł z plaży znikającą w wodzie
srebrnoniebieską płetwę