Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy czuję ostrosłup wbijający się w moje plecy,

Czuję się…

Dziwnie.

Bo jest idealny.

Proporcjonalnie rozkłada ból

I dotyk.

Ma też matematyczny kolec,

Który przebija mi skórę.

Czuję, jak kropla krwi spływa po nodze i spada w otchłań.

Spada tak przez…

Lata,

Dekady,

Wieki,

Tysiąclecia,

Eony,

Aż w końcu dochodzi do nowej myśli.

Co to jest?

Wygląda jak chmurka,

Ale nie ma jednoznacznego miejsca.

To w zasadzie na co kapnęła kropla?

Nie mam pojęcia.

Jednak nagle wyparowała.

Dokąd?

Po chwili coś się materializuje.

Ma kształt kuli,

Choć nią nie jest.

Jej krawędzie i ściany chcą zmienić kształt.

Dlaczego nie mogą?

Kula zaczyna się szarpać,

Trząść.

Aż imploduje

W zerowy punkt.

W perfekcyjny punkt.

W sumie nie wiem czemu wydaje się doskonały.

Może dlatego, że jestem w swojej głowie,

Czyż nie?

Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy czuję ostrosłup wbijający się w moje plecy,

Czuję się…

Dziwnie.

Bo jest idealny.

Proporcjonalnie rozkłada ból

I dotyk.

Ma też matematyczny kolec,

Który przebija mi skórę.

Czuję, jak kropla krwi spływa po nodze i spada w otchłań.

Spada tak przez…

Lata,

Dekady,

Wieki,

Tysiąclecia,

Eony,

Aż w końcu dochodzi do nowej myśli.

Co to jest?

Wygląda jak chmurka,

Ale nie ma jednoznacznego miejsca.

To w zasadzie na co kapnęła kropla?

Nie mam pojęcia.

Jednak nagle wyparowała.

Dokąd?

Po chwili coś się materializuje.

Ma kształt kuli,

Choć nią nie jest.

Jej krawędzie i ściany chcą zmienić kształt.

Dlaczego nie mogą?

Kula zaczyna się szarpać,

Trząść.

Aż imploduje

W zerowy punkt.

W perfekcyjny punkt.

W sumie nie wiem czemu wydaje doskonały.

Może dlatego, że jestem w swojej głowie,

Czyż nie?

Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy Jest Dzisiaj

Kiedy czuję ostry ostrosłup wbijający się w moje plecy,

Czuję się…

Dziwnie.

Bo jest idealny.

Proporcjonalnie rozkłada ból

I dotyk.

Ma też matematyczny kolec,

Który przebija mi skórę.

Czuję, jak kropla krwi spływa po nodze i spada w otchłań.

Spada tak przez…

Lata,

Dekady,

Wieki,

Tysiąclecia,

Eony,

Aż w końcu dochodzi do nowej myśli.

Co to jest?

Wygląda jak chmurka,

Ale nie ma jednoznacznego miejsca.

To w zasadzie na co kapnęła kropla?

Nie mam pojęcia.

Jednak nagle wyparowała.

Dokąd?

Po chwili coś się materializuje.

Ma kształt kuli,

Choć nią nie jest.

Jej krawędzie i ściany chcą zmienić kształt.

Dlaczego nie mogą?

Kula zaczyna się szarpać,

Trząść.

Aż imploduje

W zerowy punkt.

W perfekcyjny punkt.

W sumie nie wiem czemu wydaje doskonały.

Może dlatego, że jestem w swojej głowie,

Czyż nie?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...