Jakkolwiek próbuję rozumieć drogowskazy
i doceniam tezy o naśladowaniu najlepszych
rozumiem też rangi przeróżne wielkich autorytetów
i bywam na nich zapatrzony...
Jakkolwiek pełne i zupełne wszystko powyższe
marzy mi się niekiedy
ruch na tej życia szachownicy
jakiego nikt jak dotychczas nie wykonał
jakiemu nikt jak dotąd nie podołał
ruch – innymi słowy – którego nie ma w regulaminie
szachownicy. I nigdy go tam nie było.
Z wiekiem i doświadczeniem i staraniem dostrzegam
coraz to lepiej coraz to gorzej
że bywają marzenia niewykonalne
że są marzenia którym nie sposób
wyjść naprzeciw z obronną twarzą.
A ty do takich właśnie nie byle jakich marzeń
niekiedy tęsknisz najbardziej
i najboleśniej
i zbyt najdalej.
Boli, że piękna intencja trafia na złą pragmatykę.
Warszawa – Stegny, 20.05.2026r.