Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Jestem po prostu zwyczajnym człowiekiem 

Zagubiony w tym pustym świecie 

Czuje, że widzę więcej niż inni

Widząc tyle, czuje się winny.

Potrzebuję kogoś, kto mnie zrozumie

Jako osobę, nie tylko, co umiem

Ludzie patrzą tylko na wiek i wartość 

Gdy jesteś młody, usta masz zamknąć.

Bo widzisz prawdę, nie tylko rolę 

Jak o tym mówisz, tracą kontrolę 

Kim są ci „Oni”? Którzy chcą władzy?

Nie tylko rząd, ale rodacy.

Rodzice młodych, najbardziej są tacy

Dominacja, kontrola, to ich fasady

Stawiać na pionie, to ich zasady

Wolą górować i dążyć do władzy.

Bez ich wpływu, to królowie nadzy

Jak powiesz jedno, tracą fasady 

Maski spadają, pokazując twarze

Zgorzkniałe, zlęknione i przestarzałe.

Uśmiechem, perfekcją, szczelnie chowane

Zanim zobaczysz, co jest ukrywane 

Temat urwany, zamknięty na stałe 

Wolą posłodzić gorzką prawdę. 

Tym cukrem, co wytworzyli sami

Maski, fasady, w teatr zamieniali

Ci właśnie na wyższym poziomie

Fałsz to ich ostatnie bronie.

Wsadzą tych młodych, co prawdę głoszą 

Do klatki, więzienia, tylko milczenia

Czy rządy, psychologowie,

królowie

Ich jednym celem, jest zagłuszyć problem.

Jesteś tym dzieckiem, co fakty kryje 

Przed tymi starszymi, co fałszem bije

Ciało wraz z duszą 

Kryć prawdę muszą

Czujesz i widzisz, że to jest martwe

To społeczeństwo, uśmiechów i wrażeń 

Odstajesz od reszty, nikt cię nie przyjmuje

Bo nie wejdziesz w ich świat, pełen słodkich złudzeń.

Przy stole powiedzą 

„Jesteś młody i ciesz się życiem”

Za plecami narzekają na młodych bycie 

Umniejszając tego młodego człowieka 

Pragną kontroli, która nic nie zmienia.

I jesteś skruszony, nie wiedząc, co zrobić 

Prawda zamknięta, zaczynasz się głowić 

Czy jeszcze ktokolwiek mnie usłyszy?

Czy mam być tu w kącie, siedząc w ciszy?

Teraz czujesz, że wszystko straciłeś 

Chciałeś im pomóc, tylko winiłeś

Bo za prawdę uciszany i umniejszany 

W rolę dziecka nieświadomego wsadzany.

Lecz jest ktoś taki, kto cię rozumie

On mówi do ciebie, nie musisz nic umieć 

Też mówił prawdę, był jedynym kluczem 

Kluczem do miejsca, prawdziwego zrozumienia.

Miejsca dla tych, co ukojenia pragną 

Dla tych, co idą za prawdą 

Zginął na krzyżu dla ludzi zbawienia

Dostał pogardę od każdego pokolenia.

On jest prawdą i drogą i życiem 

Powiadał to ludziom, odwdzięczyli się biciem.

Biciem jego po plecach za prawdę 

Dali koronę z ciernia, pokazując pogardę 

Jego pierwszego nienawidizli

Za miłość i prawdę, po plecach Go bili.

Kim On jest, że cierpiał za miłość?

Dlaczego ten opis tłumaczy mi wszystko?

Znajduję w Nim siebie, widząc Jego litość 

Nie zasługując, dostaję Jego miłość.

Ten, który jako pierwszy właściwy 

Łagodny, dobry, jedyny sprawiedliwy 

Ten, z którego szydzą pokolenia

Był powodem świata zbawienia.

Ten, od którego się odwracali

Tysiące lat ludzie wyrzekali

Ten, który stworzył cię takiego

Jego śmierć bramą do Królestwa Niebieskiego.

Najsilniejszy ze wszystkich, Panem wszystkiego

Wysłany przez Boga wszechmogącego

Na ziemii krzywdzony, wyrzekają się Jego

On Panem Królestwa Niebieskiego 

Uzdrawia tych, co wierzą w Niego.

Lecz zamiast z pogardą do ludzi podchodzić 

Tych skruszonych idzie uzdrowić 

Tym co pragną sprawiedliwości 

Daje im miłość z Jego litości.

Więc w tej klatce, w która Cię zamknęli 

Roli dziecka, nieświadomego w celi

Jest z tobą Jezus i miłość, którą skruszeni mieli

Daje ci ją, jego krwi kielich.

Do tych co prawdy, miłości szukają 

Jego słowa świat uzdrawiają 

Krew, płynie Jego litość 

Którą dostają przez Jego miłość.

Może teraz szukasz Go wzrokiem

Może teraz nie widzisz Go okiem

Tego co blisko skruszonych

Dobra i prawdy są spragnionych.

On tu jest, niewidoczny okiem

Zobaczysz go w sercu, On już jest w Tobie.

To wszystko w tym świecie jest niesprawiedliwe, Ty, Ja ludzkość, niewłaściwe.

Więc Jezus na krzyżu, On sprawiedliwy

Pokrzepia tych skruszonych, tych wadliwych

Jedyne czego On chce od Ciebie

Żebyś uwierzył w Jego istnienie

Przez Jego śmierć, twe grzechy odpuszczone

Twe ognie i nerwy już wygaszone

To czego brakuje, odnalezione

Wierz w Niego, idź za dobrem.

Na zło nie odpowiadaj złem 

Kieruj się tym, co Jezus pokazuje

Dobro i piękno, zadowolenie

Naśladuj Go, wierz, a zobaczymy się w Niebie.

Zdejmij już z siebie tą napiętą pięść 

Jezus Ci odpuścił przez Jego śmierć 

Gdy tylko uwierzysz, że On tu jest

Był i będzie ponad twój kres.

Przyjmij jedynie Jego litość 

Poczujesz w sercu jego miłość

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...