Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Sekrett

Sekrett

Nasza podróż zaczęła się u podnóża gór

Po drodze widzieliśmy chyba ze sto trupów,
lecz później zniknął sens liczenia ich od nowa, bo

 

na wyższych poziomach matematyka

przestała zawierać liczby,

dalej były tylko litery, a my

tworzyliśmy z nich słowa.

 

Nie mogliśmy mnożyć przemiennie

ale codziennie wyciągaliśmy

pierwiastek z liczby ujemnej.

Tak, wiem, brzmi niemożliwie 

Ale przyznaj – poniekąd
postępowaliśmy tak całe życie 
tylko na innych płaszczyznach

 

„Postępowaliśmy”.

Lubię to słowo.

 

Świat zespolony

Świat urojony

Część z tego jest rzeczywista

 

Przestrzeń wektorowa

na marne usiłowała uchwycić

wymiary naszej miłości

 

Tych, co stąpali twardo po ziemi

nie spotkaliśmy

Choć los ten sam wyznaczył nam szlak
 

Lecz my jesteśmy lekkoduchami

więc tamci w ziemi, my - w chmurach

zostawiliśmy ślad

 

I choć oni tam szli dla wspaniałych widoków,

my ten najpiękniejszy dawno odnaleźliśmy

spoglądając sobie w oczy, bo
w nich odbijał się świat


nienazwany, nieoznaczony

żadną turystyczną flagą

Nikt, poza nami, nie musiał o nim wiedzieć.

 

Sekrett

Sekrett

Nasza podróż zaczęła się u podnóża gór

Po drodze widzieliśmy chyba ze sto trupów,
później zniknął sens liczenia ich od nowa, bo

 

na wyższych poziomach matematyka

przestała zawierać liczby,

dalej były tylko litery, a my

tworzyliśmy z nich słowa.

 

Nie mogliśmy mnożyć przemiennie

ale codziennie wyciągaliśmy

pierwiastek z liczby ujemnej.

Tak, wiem, brzmi niemożliwie 

Ale przyznaj – poniekąd
postępowaliśmy tak całe życie 
tylko na innych płaszczyznach

 

„Postępowaliśmy”.

Lubię to słowo.

 

Świat zespolony

Świat urojony

Część z tego jest rzeczywista

 

Przestrzeń wektorowa

na marne usiłowała uchwycić

wymiary naszej miłości

 

Tych, co stąpali twardo po ziemi

nie spotkaliśmy

Choć los ten sam wyznaczył nam szlak
 

Lecz my jesteśmy lekkoduchami

więc tamci w ziemi, my - w chmurach

zostawiliśmy ślad

 

I choć oni tam szli dla wspaniałych widoków,

my ten najpiękniejszy dawno odnaleźliśmy

spoglądając sobie w oczy, bo
w nich odbijał się świat


nienazwany, nieoznaczony

żadną turystyczną flagą

Nikt, poza nami, nie musiał o nim wiedzieć.

 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @kasia652 jeden dzień na raz. Odwagi!
    • @Witalisa ciekawy pomysł! Dobrze opowiedziane również. Masz jakieś belfrowskie zacięcie też?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...