@Berenika97 Oczywiście czytałem tę książkę :-) kilka lat temu. Ma duże powodzenie, 4 wydania w Polsce...
Ale niektóre moje rośliny tnę i przerywam (pasierby) zapamiętale kilka razy w roku - oczywiście winogrona. One o to proszą :-) bo są pnączami, a to dodaje im witalności. Cudownie jest pić wino z "wdzięcznej" winnicy.
Cywilizuję "wieśniaków" (lubię i poważam) i przy mnie powstało kilka małych winniczek w okolicy, ale nie tylko to mi zawdzięczają, bo rozpowszechniłem też jagodę kamczacką i zaczęli (na powrót, bo dawniej była powszechna) sadzić szarą renetę, niezwykłą jabłoń... Tak się śmieję, że może to geny mojego dziadka Walentego - zapalonego ogrodnika, a może ziemian -przodków ze strony Ojca.
Tak, kocham rośliny, mam naturę ogrodnika - potrafię czekać. Bardziej tylko kobiety i dzieci :-)
Pozdrawiam, Ber :-)