Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To nie kraj dla starców. Wokół, młodzi w pląsach,
Ponad mną ptaków słodkie trele —
Ta odchodząca pieśń — a wśród ich harców 
Wody kipią od łososi i makreli:

Wszyscy, co poczęci, narodzeni, odeszli,
Wszelkie stworzenie igra przez rok okrągły.
W  zmysłowym tańcu zgubiło bez reszty
Monumenty odwiecznej ludzkiej mądrości.

II
Starzec nic nie może: jest jak w łachmanach
Na wróble strach, lecz dusza uparta
W śpiew i w tan, tym bardziej uradowana
Im bardziej wytarta jej doczesna szata

To szkoła śpiewu z najbardziej poszukiwanych -
Zachwyt nad dziełami myśli  splendoru;
Więc przemierzyłem morza, oceany
Aż do Bizancji najświętszego dworu

III
O mędrcy niosący wieczny boski ogień 
Jakby ścian złocistemi arabeskami
w wieczny wir zanurzeni - wręczcie mi ów  olimpijski płomień 
I bądźcie  mej duszy śpiewu mistrzami

Wypalcie me serce do cna - z pożądliwości chore
I w zwierzęciu więzione konającym
Nie wie, czym jest; i  mnie skoro
prowadźcie ku arcydziełom wieczności.

IV
Wyzwolony z tej formy, nigdy nie przybiorę
Cielesnego kształtu żadnego z natury tworów,
-  tylko ten, który wykuł z  emalii wybornej
I szlachetnego kruszcu złotnik nadworny
Co  ma cesarza strzec ode snu
Lub z  gałęzi złotej  Bizancjum panom piać hymny
O czasach  przeszłych, mijających, przyszłych

Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...