@Czarek Płatak
To piękny, głęboko melancholijny i zmysłowy wiersz.
Zbudowany jest na intymnych, ulotnych obrazach - jest tu stan zawieszenia między snem a jawą, przeszłością a przyszłością.
Bardzo ważny jest tytuł - sugeruje, że wszystko, co opisuje podmiot liryczny, może być jedynie wewnętrzną projekcją, powidokiem, złudzeniem lub wspomnieniem, które odtwarza pod powiekami.
Podmiot wydaje się stać z boku - świt, na który czekał, po prostu "przejdzie", bo on wybiera sen i odrealnienie. Jest tu też samotność -"przejdzie ta która będzie wiedzieć" - sugeruje utraconą szansę na porozumienie.
Fraza "kwiaty wzbiorą pod językiem , kiedy cię usłyszą" to wspaniała metafora słów, które są piękne, ale nie mogą zostać wypowiedziane. Natomiast petrichor - może być zapachem nostalgii.
Ostatnia strofa to bolesna, wewnętrzna walka. Podmiot próbuje siłą zatrzymać nadchodzącą ciemność. Ślady widoczne dla świata znikną, ale wewnętrzne blizny (pręgi) nadal będą zadawać ból. To doskonały opis traumy lub głębokiej straty.
Koniec wiersza - "wybije mi północ choć , minie południe" podsumowuje stan emocjonalny podmiotu. Niezależnie od tego, co dzieje się na zewnątrz (obiektywnie jest środek dnia, jasno), w jego wnętrzu zapada absolutna noc.
Wiersz ten jest fantastycznym studium wewnętrznego bólu ukrytego pod płaszczykiem pięknych, zmysłowych obrazów natury.
Tak to widzę, ale może się mylę. Twoje wiersze są niezwykłe! :)
Mysz, co mieszka w sołectwie w Kosterze,
to wyjątkowo uczone zwierzę,
bo świadczy sołtysowej
usługi rachunkowe:
Pracowicie liczy dziury w serze.
#
Mysz ze spichlerza we wsi Borzeń
Przez cały tydzień wciąż (się) mnoży.
A przy niedzieli
ziarnem (się) dzieli
z całą rodziną w swojej norze.
#
Dołączmy także do tej kliki
uczoną mysz z politechniki.
Wszystkie rozumy zjadła
od dnia kiedy się wkradła
do dziekana matematyki.
#
U mnie też skromna mysz się chowa.
To mała mysz komputerowa.
Rusza się pomału,
lecz bez jej udziału
nie napisałabym ni słowa.