Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

Ból nad wściekłością zmiata rosłe drzewa
płomienne brzozy tańczą żarem nieba
dąb się przewraca grzebiąc ciało moje
ręce umarłe trzepocą pod znojem

Ciężar to spory i trzepot nie zdoła
unieść nad ziemią rozliczne szaleństwa
do głębi pali i kruszy korzenie
tęsknota wielka rozbija znów męstwo

Ostatnie wyjście przychodzi do głowy
i trzyma życie wiekowe zwycięstwo
żem zamknął oczy a w końcu drogi
Bóg mi wyznaczył Hiobowe jestestwo

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

bez utartych frazesów.

 

samo filozoficzne sedno.

 

i zabrzmi to tak:

 

hiobowy determinizm wpisany w tkankę lasu .

 

poruszająca lekcja pokory w której upadek dębu staje się jedyną drogą do ostatecznego wglądu.

 

napisałeś krotko gęsto i bez znieczulenia o tym, że czasem trzeba zostać zmiecionym, by dopełnić swojej miary pod tym konkretnym niebem .

 

i tyle wystarczy.

 

Twój utwór - to jest to!!!

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...