Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Stukacz

Stukacz

Link do recytacji (tym razem nie pioseka):

 

 

 

 

Wybacz mi nieścisłość i ciszę, którą wołam Ciebie

Wybacz, bo oczy Twoje błyszczą więcej niż gwiazdy na niebie

Wybacz, że pragnę bardziej niż ptak obłoków

Wybacz – dla mnie jesteś przyrodą z górskich stoków

 

Więcej: jesteś jak mak czerwony na łące

I kwiaty najpiękniejsze, życiem pachnące

I potokiem – więcej: rwącym strumieniem

Jesteś po prostu moim natchnieniem

 

Kimś kto mógłby i może zmienić ognia żywioły

Co mnie wypalają – pozostawiając popioły

Kimś więcej niż te powietrze i ta ziemia

Więcej niż woda i mroczne podziemia

 

Kimś kto na zawsze przy mnie zostanie

Cokolwiek się stanie

 

A jeśli nie – to jesteś bólem i dreszczem

Łez nieprzerwanym deszczem

 

 

 

 

Stukacz

Stukacz

Link do recytacji (tym razem nie pioseka):

 

 

 

 

Wybacz mi nieścisłość i ciszę, którą wołam Ciebie

Wybacz, bo oczy Twoje błyszczą więcej niż gwiazdy na niebie

Wybacz, że pragnę bardziej niż ptak obłoków

Wybacz – dla mnie jesteś przyrodą z górskich stoków

 

 

Więcej: jesteś jak mak czerwony na łące

I kwiaty najpiękniejsze, życiem pachnące

I potokiem – więcej: rwącym strumieniem

Jesteś po prostu moim natchnieniem

 

 

Kimś kto mógłby i może zmienić ognia żywioły

Co mnie wypalają – pozostawiając popioły

Kimś więcej niż te powietrze i ta ziemia

Więcej niż woda i mroczne podziemia

 

 

Kimś kto na zawsze przy mnie zostanie

Cokolwiek się stanie

 

A jeśli nie – to jesteś bólem i dreszczem

Łez nieprzerwanym deszczem

 

 

 

 

Stukacz

Stukacz

Link do recytacji (tym razem nie pioseka):

 

 

 

 

Wybacz mi nieścisłość i ciszę, którą wołam Ciebie

Wybacz, bo oczy Twoje błyszczą więcej niż gwiazdy na niebie

Wybacz, że pragnę bardziej niż ptak obłoków

Wybacz – dla mnie jesteś przyrodą z górskich stoków

 

 

Więcej: jesteś jak mak czerwony na łące

I kwiaty najpiękniejsze, życiem pachnące

I potokiem – więcej: rwącym strumieniem

Jesteś po prostu moim natchnieniem

 

 

Kimś kto mógłby i może zmienić ognia żywioły

Co mnie wypalają – pozostawiając popioły

Kimś więcej niż te powietrze i ta ziemia

Więcej niż woda i mroczne podziemia

 

 

Kimś kto na zawsze przy mnie zostanie

Cokolwiek się stanie

A jeśli nie – to jesteś bólem i dreszczem

Łez nieprzerwanym deszczem

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...