[zasypiam z dniem]
zasypiam z dniem jak się chyli wiosna
w wołaniu rudzików w skowycie karetek
pamiętam wszystkie przeloty na tych pieśniach
i skąd przychodzi nadzieja
już zburzyli dom w którym
wciąż jesteś rozbitkiem
czosnek z lasu mniszek łyżeczka oliwy
żyły wiszą z ekranu
stepem w trop za wilkiem
wkładam ości w rybę
kiedy piszę łąka krzyczę
kolejne osiedle
zasypiam z dniem jak się chyli wiosna
w wołaniu rudzików w skowycie karetek