Nie pielęgnuj w sobie gniewu,
nie adoruj swoich żalów.
To trucizna, którą sączysz,
bez namysłu, bez umiaru.
Nie gryź siebie a błogosław
każdą chwilę, która dana.
Wówczas smutki swe ukoisz,
nie zropieje żadna rana.
I ucałuj wszystkie miejsca,
które krwawią, bardzo bolą.
Skup się na tym co jest zdrowe,
resztę wypuść wolną wolą.
Powiedz głośno i wyraźnie:
chce przyjmuję, niech tak będzie.
Nie szarp się ze złem, bo ono
zamuruje ciebie w błędzie.
Gdy jest ciężko, patrz się w niebo
śpiewaj psalmy i chwal Pana.
Bez pokoju twego serca
nie nastąpi dobra zmiana.
*pomysł na tytuł mile widziany :)