Twoje ciało
pamiętam szybciej niż powinienem
jakbym wracał drogą
którą kiedyś już znałem
gdzie oddech staje się cięższy
gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa
uśmiechasz się przez sen
przestaję wierzyć
że spotkaliśmy się pierwszy raz
najbardziej boję się jednak
że to wszystko wymyślam
dotykam Twojej duszy
ostrożniej niż ciała
jakby była czymś kruchym
co już kiedyś
trzymałem w dłoniach
i zgubiłem
są w Tobie obrazy
których nie rozumiem
nagły smutek
znajomy błysk w oczach
cisza
która nie jest obca
czasem patrzysz na mnie
jakbyś pamiętała więcej ode mnie
jakby ciało wiedziało
zanim zdążyliśmy się poznać
kto już raz Cię...