Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Idę, jak chłopka, przez swoje życie,
na polu śladem skoszonej ławy.
Źdzbła w pęki zbieram, na bok układam.
Snopki przewiążę powrósłem z dłoni.

I każdy snopek to doświadczenie,
co jest fragmentem czegoś większego.
I każdy wierszyk, który napiszę
wiąże mi trawę dla koszącego.

Odmierzam dystans; plecy już bolą,
już w drugiej części uprawiam rolę.
Żnę kosą chwile, oddzielam ziarno.
Żnę ręcznie życie, mam wolną wolę.

Nieokrzesana i nie ubrana,
bez konwenansu i z sierpem w dłoni.
Słońce mi w oczy, spierzchnięte wargi,
skóra rumiana, chociaż czas goni.

Potrawy proste i proste życie,
jasne zasady i słowa szczere.
Lubię co proste, dziś niezwyczajne,
na co dzień szczęścia dają mi wiele.

 

I jako piosenka:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...