Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Leszek Piotr Laskowski

Leszek Piotr Laskowski

„Niebo”

 

Przyglądam się za dnia niebu

i w błękicie jego chmurom —

tym białym i siwym kłębom,

jakże piękną są naturą.

 

Wyglądają tak potężnie,

choć są tylko mgłą, oparem,

suną wiatru lekkim pędem,

ulotne, z anielskim czarem.

 

Kształtami się wciąż formują,

wyszukać w nich można wszystko,

gdy uważnie się wpatrujesz —

artystyczne to igrzysko.

 

Wzlotem własnej wyobraźni —

te ludzkich wyrazów twarze,

obrazy porównań z marzeń,

i lasów, i rzek pejzaże.

 

I stworki wszelakiej maści,

z groźnie śmiesznymi pyszczkami,

w tej wielkiej nieba przestrzeni —

przyjrzyjcie się kiedyś sami.

 

Przyglądam się niebu nocą,

w kosmosu kresów głębiny,

czerni, gdzie gwiazdy migocą

srebrem blasku jarzębiny.

 

Widzę gwiazdozbiory znane,

w astronomii określone,

widzę też nieopisane,

w mej wyobraźni tworzone.

 

I widzę co wymyślane,

z gwiezdnego centrum ogródka,

przez ludzkość wyczekiwane —

to przybycie ufoludka.

 

Wystarczy nam zamknąć oczy,

obserwując gwiazd miliony,

by zobaczyć, jak on kroczy,

gwiazdami przyozdobiony.

 

Przybysz ze świata innego,

fantazją naszą stworzony,

tej nocy nieba gwiezdnego —

spróbuj, będziesz zadziwiony.

 

Leszek Piotr Laskowski

Leszek Piotr Laskowski

Leszek Piotr Laskowski

„Niebo”

 

Przyglądam się za dnia niebu

i w błękicie jego chmurom —

tym białym i siwym kłębom,

jakże piękną są naturą.

 

Wyglądają tak potężnie,

choć są tylko mgłą, oparem,

suną wiatru lekkim pędem,

ulotne, z anielskim czarem.

 

Kształtami się wciąż formują,

wyszukać w nich można wszystko,

gdy uważnie się wpatrujesz —

artystyczne to igrzysko.

 

Wzlotem własnej wyobraźni —

te ludzkich wyrazów twarze,

obrazy porównań z marzeń,

i lasów, i rzek pejzaże.

 

I stworki wszelakiej maści,

z groźnie śmiesznymi pyszczkami,

w tej wielkiej nieba przestrzeni —

przyjrzyjcie się kiedyś sami.

 

Przyglądam się niebu nocą,

w kosmosu kresów głębiny,

czerni, gdzie gwiazdy migocą

srebrem blasku jarzębiny.

 

Widzę gwiazdozbiory znane,

w astronomii określone,

widzę też nieopisane,

w mej wyobraźni tworzone.

 

I widzę co wymyślane,

z gwiezdnego centrum ogródka,

przez ludzkość wyczekiwane —

to przybycie ufoludka.

 

Wystarczy nam zamknąć oczy,

obserwując gwiazdy miliony,

by zobaczyć, jak on kroczy,

gwiazdami przyozdobiony.

 

Przybysz ze świata innego,

fantazją naszą stworzony,

tej nocy nieba gwiezdnego —

spróbuj, będziesz zadziwiony.

 

Leszek Piotr Laskowski



×
×
  • Dodaj nową pozycję...