@Alicja_Wysocka W prawie tak, w wierze nie. Bóg nie jest sprawiedliwy. Kocha nas takimi, jakimi jesteśmy: słabymi, zakłamanymi, bałamutnymi kłamczuchami, bo jesteśmy jego/ Jej dziećmi.
@Alicja_Wysocka W prawie tak, w wierze nie. Bóg nie jest sprawiedliwy. Kocha nas takimi, jakimi jesteśmy: słabymi, zakłamanymi, bałamutnymi kłamczuchami, bo jesteśmy jego/ Jej dziećmi.
@Alicja_Wysocka W prawie tak, w wierze nie. Bóg nie jest sprawiedliwy. Kocha nas takimi, jakimi jesteśmy: słabymi, zakłamanymi, bałamutnymi kłamczuchami, bo jesteśmy jego/ Jej dziećmi.
@.KOBIETA. Lubię, kiedy się złościsz :-)
Bardzo mocny tekst. Peonia jako centrum emocjonalnego terroru to trafna metafora domu podporządkowanego czyjejś obsesji. Scena z piłką i wstrzymanym oddechem świetnie oddaje, jak ciało wciąż pamięta strach, nawet gdy zagrożenia już nie ma.
Genialna końcówka - spalenie kwiatu to ulga, a "skradziony, dziecięcy śmiech" to jak odzyskanie wolności. Świetna, gęsta i poruszająca proza.