Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję za odwiedziny.
    • Gdy machasz morzem, biegnę w twoje ramiona. Prowokujesz delikatnością jak księżyc kobiecie. Zanurzona w wodzie z turkusowymi oczami. Zachwycam się rytmiczną  miękkością i rozmową.        
    • @Leszek Piotr Laskowski No i ... stało się  :)
    • @MIROSŁAW C. Mam w rodzinie Ukrainkę, przy spotkaniach świątecznych jest płacz kobiet, opowieści mrożące krew... 
    • Wiek czternasty, rok tysiąc trzysetny osiemdziesiąty drugi. Kaszubski szlachcic Jan z Rusocina zaprasza w okolice wsi noszącej nazwę Kiełpino Zakon Kartuzów, założony we francuskim La Chartreuse w pobliżu Grenoble blisko trzy stulecia wcześniej - dokładnie w roku tysiąc osiemdziesiątym czwartym - przez pochodzącego z Kolonii Brunona, nazwanego później świętym. Zaczyna się, formalnie w tysiąc trzysetnym dziewięćdziesiątym roku, historia Kartuz.    Zbudowany w ciągu ćwierćwiecza kościół, określany obecnie mianem kolegiaty kartuskiej, stoi do dziś. Jednak eremów, czyli domków mnichów - kartuzi zgodnie ze zakonną regułą zamieszkiwali osobno - już nie ma. Ale przyjezdny czy też przechodzień, jadący bądź idący ulicą Na Wzgórzu może zobaczyć jezioro, przy którym wzniesiono dzisiejszą kolegiatę. Najprawdopodobniej wygląda ono podobnie jak około sześciuset trzydziestu lat temu...     Na Wzgórzu stanowi jedną z głównych ulic dzisiejszych Kartuz, które uzyskały prawa miejskie 23 Kwietnia tysiąc dziewięćsetnego dwudziestego trzeciego roku na mocy decyzji generała Władysława Sikorskiego, pełniącego wówczas funkcję ministra spraw wewnętrznych. Zaczyna się ona przy centralnie położonym placu Kartuz, nazwanym imieniem wspomnianego już świętego Brunona. W jego pobliżu znajduje się nowoczesny budynek Urzędu Miejskiego, przed którym stoi popiersie dowódcy Błękitnej Armii, generała Józefa Hallera. Na jego wysokości, po drugiej stronie poprzecznej do biegnącej w kierunku Gdańska ulicy 3 Maja postawiono obelisk, upamiętniający sanitariuszkę V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej - Danutę Siedzikównę "Inkę", rozstrzelaną w gdańskim więzieniu przez egzekutorów Urzędu Bezpieczeństwa 28. Sierpnia w tysiąc dziewięćsetnym czterdziestym szóstym roku.     Zmierzając w górę wspomnianej ulicy 3 Maja, spoglądając od Urzędu Miasta po lewej stronie, biegną równolegle do siebie ulice Floriana Ceynowy (1817-1881)  i Aleksandra Majkowskiego (1876-1938). Co łączy obie te osoby? Zachęcam do zajrzenia, chociażby krótkiego, do ich życiorysów. Pomiędzy Pomiedzy nimi, na obszarze dawnego cmentarza ewangelickiego, leży dziś park z upamiętniającym tenże cmentarz obeliskiem.     Oczywiście, Kartuzy mają też swoje Rynek i Dworzec. Ten pierwszy przecina ulica Tadeusza Kościuszki; od drugiego wzięła nazwę ulica Dworcowa, biegnąca prostopadle do wspomnianej dziewięć wyrazów wcześniej.     Na ulicy 3 Maja, jeszcze bardziej ku Gdańskowi, znajduje się jeden z trzech kartuskich hoteli - "Pod Orłem". Drugim jest umiejscowiony w środkowej części miasta Zajazd Kaszubski z restauracją. Trochę dalej, po przeciwnej stronie, pod koniec dziewiętnastego stulecia zbudowano dom mieszkalny, zachowany do dziś w prawie niezmienionej formie. Trzeci hotel, do którego dojdziemy minąwszy lewostronnie położoną ulicę Sambora (ok. 1150-1205 lub 1207), domy - po tej samej stronie, jak hotel "Pod Orłem" - oznaczone numerami osiemnastym, dwudziestym, dwudziestym drugim i dwudziestym czwartym, a po nich ulicę Mściwoja II (1220-1294), to "Miłosz". Oznaczony numerem trzydzieści dziewięć, wzniesiony został jako ostatni budynek przy tej ulicy i zarazem przed rondem na drodze do Gdańska. Ulice Sambora i Mściwoja biegną równolegle ku jednemu z kartuskich jezior, natomiast pierwsza z nich zaczyna się się budynkiem z tysiąc trzydziestego drugiego roku.                     *     *     *      Czytelnik z pewnością domyśla się, że na terenie Kartuz znajduje się więcej domów, pamiętających rozwój miasta. A jako że intencja powstania powyższego opowiadania jest oczywista, Autor uznaje za zbędne jej precyzowanie. Natomiast fotografie wymienionych obiektów przy próbie ich załączenia obróciły się o sto osiemdziesiąt stopni i to właśnie, a nie lekceważenie Czytelnika, jest powodem rezygnacji z ich opublikowania.      Kartuzy, 1. Maja 2026         
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...