Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
wiedźma

wiedźma

28 minut temu, Berenika97 napisał(a):

@wiedźma

 

Przepiękna  jest ta metafora muszli - to obiecywanie oceanu, które kończy się tylko echem- idealnie oddaje naturę tęsknoty. Świetne jest też przejście od "pustki, która boli" do "pustki jako miejsca na nowe".  To daje nadzieję.  Bardzo piękne. :)

@Berenika97 dziękuję,  piękna interepretacja. 

Przyznam się szczerze, że ta metafora przyszła mi do głowy przez nieznośne szumienie w uszach dziś. Mam nadzieję, że jutro lepiej się już poczuje.

Uściski.

26 minut temu, LessLove napisał(a):

@wiedźma Piękny wiersz.

Ból rozstania i pełne nadziei oczekiwanie tworzą brzegi rany w naszej duszy.

Chcemy ją wypełnić radością wspólnego odczuwania świata, nie zawsze radości, ale trwałej obecności kogoś drugiego., kto chce spędzić z nami czas (weekendu/ życia... niepotrzebne skreślić. To się udaje na tydzień, lata, na "pierwsze życie",  którego nie zdążymy się dobrze nauczyć... Zapewne odejdziemy z takim samym niedosytem i tęsknotą - w nieznane.

 

Nieznane? A może jednak znane, ale nierozpoznane... w sobie?

 

@LessLove dziękuję za komentarze.Masz rację trzeba umieć " czytać" siebie. 

Pozdrawiam ciepło.

wiedźma

wiedźma

5 minut temu, Berenika97 napisał(a):

@wiedźma

 

Przepiękna  jest ta metafora muszli - to obiecywanie oceanu, które kończy się tylko echem- idealnie oddaje naturę tęsknoty. Świetne jest też przejście od "pustki, która boli" do "pustki jako miejsca na nowe".  To daje nadzieję.  Bardzo piękne. :)

@Berenika97 dziękuję,  piękna interepretacja. 

Przyznam się szczerze, że ta metafora przyszła mi do głowy przez nieznośne szumienie w uszach dziś. Mam nadzieję, że jutro lepiej się już poczuje.

Uściski.

9 minut temu, LessLove napisał(a):

@wiedźma Piękny wiersz.

Ból rozstania i pełne nadziei oczekiwanie tworzą brzegi rany w naszej duszy.

Chcemy ją wypełnić radością wspólnego odczuwania świata, nie zawsze radości, ale trwałej obecności kogoś drugiego., kto chce spędzić z nami czas (weekendu/ życia... niepotrzebne skreślić. To się udaje na tydzień, lata, na "pierwsze życie",  którego nie zdążymy się dobrze nauczyć... Zapewne odejdziemy z takim samym niedosytem i tęsknotą - w nieznane.

 

Nieznane? A może jednak znane, ale nierozpoznane... w sobie?

 

@LessLove dziękuję za komentarze. Masz rację trzeba umieć " czytać" siebie. 

Pozdrawiam ciepło.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...