Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Błagam, zapewnij mnie Panie,

Że gdy w końcu nadejdzie mój finał

Nie wstanie moja dusza wieczysta,

Lecz rozproszy się w nieistnieniu.

 

I błagam, by ma materia,

Której tryliony atomów noszę

Zniknęła, jakby wyjęta

Z okowów naszego Wszechświata.

 

Niech tam, gdzie będę leżeć

Zwiędnięty, przyjdzie pustka

Antymaterii, dziwnej materii,

Co wymaże mój każdy ślad.

 

Nawet jeśli w tej wyrwie

Pojawi się czarna dziura -

Niech chłonie i niech płonie

Wsze świadectwo mojego bytu.

 

Na koniec niech się zamknie

I jak samo nie istniało,

Niech zapadnie się w przestrzeni,

Jakby nigdy go nie było.

 

Bym miał pewność, że żelazo 

Tkwiące w hemie mojej krwi

Nie stało się częścią 

Złota głupców

 

Oraz magnez, który przedtem

Kurczył moje mięśnie 

Nie trafił do chlorofilu

Liści czujących Słońce.

 

Aby węgiel i tlen

Więzione w mym kodzie

Nie stały się 

Czyimś oddechem.

 

I by w bombie

Wszelkiego zniszczenia

Nie został zawarty

Mój 

Wodór.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...