Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zrodzon w cierpieniach i bólu
umierałem zgrabnie
wzrastałem jak chwast na pustyni
upadałem ładnie

 

przeszkód drzew doglądałem
z nich kłody pod nogi
zawsze chodnik zmiatałem
dziś koniec mej drogi

 

umierałem w spokoju
po cóż krzyk i łkanie
klaps na narodzinach
ziemskie powitanie

 

bawił mnie zawsze dualizm
przepleciony żalem
myślałem, sens życia podglądnę
nie zobaczyłem nic wcale

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...