@Krzysic4 czarno bialym Nie zawsze tak jest!
Lecz bywa nieraz, że ta chuć,
choć niesie „och” i „ach”, i „uch”,
wcale nie szuka osób dwóch.
Czasem wystarczy jeden zuch,
by w pojedynkę wprawić w ruch.
A kiedy fantazji pęknie nić...
to i w trójkącie można wyć!
@Migrena... jak dobrze, że Twoje wahanie zaprocentowało ciekawym komentarzem,
nie.. "pieprzeniem"... :) Niechby każdy pisał, co naprawdę myśli o danej treści, byle z kulturą
i poszanowaniem drugiego człowieka.
Nie mam co wybaczać i naprawdę nikogo nie "ubiję" za inne spojrzenie na treść,
a tutaj przecież wszyscy 'uczymy się' czytać wiersze, a przy okazji samych siebie, bowiem
w niektórych znajdujemy obrazy z własnego życia.
Poza tym, ważne, że w ogóle próbujemy zabrać głos pod jakimś... że nam się chce...
zawsze szanuję to i cenię w innych.
Kieeedyś, napisałam w jednym z moich wierszy...
... "chyba nie jestem byle kim, ale nie myśl o mnie, to nie byle kto, bo jak każdy, składam się z koślawych cząstek, które czasem zawieszam pod kopułą nocy"... ja zawieszam, bo warto.
Co do uwag... więcej oddechu.? wiem, co masz na myśli... zastosowałam spore skróty myślowe,
a te mogą dać wrażenie - komuś pewnik - gęstości wątków i... słusznie, bo całość jest gęsta
w obrazy, jestem tego świadoma i fajnie, że o tej.. "kumulacji".. wspomniałeś.
Dystans innych do pewnych okoliczności można zauważyć, to swoista 'obrona' przed złem.
Czy ten opis jest publicystyczny, buuu... możliwe... tu otwierasz nowe 'okienko' odbioru.
Końcówka dla Ciebie.. bardzo dobra.. a wiesz, że kolejny raz poskładałam całość, mając
już w głowie taką właśnie puentę. Innymi słowy... zdarza się, że 'od tyłu'... jakby na opak,
coś mi się skrobnie.
Rozbroiłeś mnie ostatnim zdaniem.. :) wiersz jest super i broni się sam.
Myślę, że ma własną obronę... ;) doczytaną pomiędzy wersami.
Dziękuję Ci za szczegółowe odniesienie wobec całości.
Ślę pozdrowienie..:)